 |
|
przejarane oczy, wzrok spuszczony w dół, chusteczki wypadające z kieszeni, oczy zalane łzami, serce kołaczące coraz wolnej, szlug w ustach, jack daniels w ręku, w tle dobry bit Dioxa. stwierdzam, iż nie jest dobrze.
|
|
 |
|
Pierwsza miłość i pierwszy foch przyjęty na klatę.
|
|
 |
|
największe z moich marzeń to Twoje serce.
|
|
 |
|
więcej nie pije - największe kłamstwo wszechczasow.
|
|
 |
|
weź za mnie bucha,gleboko w płuca za wszystkie nasze dni.
|
|
 |
|
jestem jedną z tych ktore najpierw robią poźniej myslą./czeko.
|
|
 |
|
dzięki za bol serca.-zawsze o tym marzyłam./czeko.
|
|
 |
|
4P- pij,pal,przeklinaj,pierdol wszystko.
|
|
 |
|
O niektórych ludzi trzeba walczyć, o innych rozsądniej jest zapomnieć.
|
|
 |
|
I to taki proces dopierdalania się, gdy leżysz i zaczynasz myśleć o tym, co sprawia Ci cholerny ból. Pogłębiasz te myśli tak, że z oczu płyną łzy i grasz z własną granicą wytrzymałości, którą powoli przekraczasz.
|
|
 |
|
Nie kontaktowałem się dzisiaj z Tobą. Nie myśl, że zapomniałem o Tobie, albo coś. To, że nie dzwonię, nie piszę, to wcale nie znaczy, że Cię dla mnie nie ma. Wiesz co to oznacza? Że próbuję walczyć z nałogiem, to taki odwyk od Ciebie. Potrzebuję go teraz. Bardzo. Może do tego, żeby kiedyś móc spojrzeć Ci w oczy bez bólu. Może nawet zamienić z Tobą kilka zdań. Zrozumiałem, że nie chcesz budować ze mną przyszłości, dlatego muszę nauczyć się żyć bez Ciebie. Muszę się Ciebie "oduczyć", żeby za jakiś czas, móc porozmawiać z Tobą z uśmiechem na twarzy. Żeby móc pożegnać się z Tobą bez bólu... tak, żebym już nie tęsknił.
|
|
 |
|
dzien 365 - Chyba tęsknie./czeko
|
|
|
|