  |
|
Jedno jest pewne, kocham cie mocniej o całe wczoraj.
|
|
  |
|
a w głębi serca tak bardzo Was nienawidzę za tę chujową ' przyjaźń ' . ~bite.me.whoyou~
|
|
  |
|
Od czego do chuuja jest miłość i przyjaźń w XXI wieku. ? Bo mi się wydaje że do zmiany statusu na fb i dodawania sobie 'słitt komci' ! noo ja pieerdole ;| ~bite.me.whoyou~
|
|
  |
|
Teraz patrz na łzy, rozmazany makijaż ! ~gniew~
|
|
  |
|
każda dziewczyna ma taki moment, gdy chciałaby być taką zimną suką, bez uczuć, ale zwyczajnie nie potrafi, bo ma kurwa za dobre serce.
|
|
  |
|
Ostatecznym krokiem, gdy ma się dołła są słodycze, gorąca herbatkaa i muzyka, reszta się sama ułoży . ~bite.me.whoyou~
|
|
  |
|
później powiem mamie, że moje oczy są przekrwione z powodu cholernie smutnej końcówki filmu romantycznego i nie dodam, że w roli głównej występowała jej córka. ~elokoksiak~
|
|
  |
|
- mój brat pierdoli się z jakąś typiarą w pokoju. - a idź do niego i krzyknij "chcecie monte?'' . ~venflon~
|
|
  |
|
bo chciałam tylko przeżyć jakoś dzień, wyrzucić z siebie ból i zapomnieć o Tobie,nie przewidziałam tęsknoty. ~19995~
|
|
 |
|
Znały się od I klasy podstawówki. Przyjaciółki na zawsze. Później dołączył do nich on. Poznali się w I klasie gimnazjum. Od początku się zaprzyjaźnili. Ich przyjaźń przeżywała wzloty i upadki. Po każdej burzliwej kłótni wychodziło słońce. Cała trójka rozumiała się niemal bez słów. Znali się jak łyse konie. Każda przerwa, a czasem nawet nudna lekcja stawała się dzięki nim komedią. W III klasie on nie był sobą. One nie wiedziały co się z nim dzieje. Jedynym celem było wciąganie tabaki. Wkrótce zupełnie zapomniał o dziewczynach, bo pojawiła się inna. Plastik. Nie docierało do niego, że plastikowa panna zadaje się z nim tylko i wyłącznie w celu wyłudzania tabaki. Jemu imponowało to, że taka "laska" jak ona się z nim przyjaźni. Nie rozumiał, że ona nie jest bezinteresowna. Czy jest szansa na powrót do dawnej przyjaźni? Nie. On wybrał ją. Nie będzie powrotu nawet jeśli, ona go wystawi, ponieważ moda na wciąganie tabaki minie. /19mloda96
|
|
 |
|
Siedziała na krawężniku głowę chowając między kolana. Na uszach miała słuchawki, a w nich Piha. Z jej oczu płynęły łzy, a w głowie miała mętlik myśli. Odkąd wróciła do byłego ciągle słyszała od znajomych: 'kiedy znowu Cię zdradzi?', 'I tak Cię zostawi', 'Bawi się Tobą', 'Daj se z nim siana, to debil'. To bolało. Niszczyłą ją i jej nowo poukładaną psychikę. Odnawiały się jej świeżo zagojone rany po żyletkach. Gdy w uszach pojawił się głos Stabila i jego hit "Ona" zaczęła coraz bardziej zanosić się płaczem.[cz.I]/19mloda96
|
|
 |
|
Dla mnie żyletka jest taką moją prywatną arką Noego. Jedynym ratunkiem przed potopem problemów jakie mnie otaczały, otaczają i będą otaczać. Jedyny sposób aby uciec od tych problemów i przeżyć. Jedyny sposób żeby zabrać na arkę to co jest dla mnie najważniejsze, a to co boli, nie daje możliwości radzenia sobie utopię we krwi, która będzie wyciekać z moich ran po żyletce. / ogarnijdupexdd
|
|
|
|