 |
|
skoro tak Ci się z nią dobrze rozmawia, miło spędzacie wspólny czas, słodko razem wyglądacie to się kurde za nią bierz, a nie będziesz mnie wkurwiać takimi tekstami jaka to ona jest cudowna
|
|
 |
|
- ał. złamiesz mi zaraz nogę. -lepiej żebym Ci złamała nogę niż serce
|
|
 |
|
Ale dziewczyny, głowy do góry, nie chce was pokochać chłopak, którego wielbicie do nieprzytomnosci? Spokojnie, miejsca wkatoliku wystarczy dla wszystkich, amen. /tracegrawitacjee i Jeżyk. ;)
|
|
 |
|
Często zadaje sobie pytanie, po co ja robiłam to wszystko, skoro i tak mam z tego tylko i wyłącznie łzy.. /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
Siedząc każdego wieczora, zastanawiałam się co robisz, czy nadal tak świetnie sie złościsz gdy grasz w swoje ulubione gry, czy też myślisz, czy aby ja na pewno jestem teraz w domu i pije moje ulubione kakao owinęta w koc pod którym uwielbiamy siedzieć wieczorami na altanie za domem. Teraz już tego nie ma, nie jesteś mi bliski, moja chęć aby walczyć Ciebie się już skończyła. /tracegrawitacjee
nie mam już siły tylko siedzieć i myśleć skory Ty i tak widzisz w nas 'kumpli' jak to kiedyś powiedziałeś..
|
|
 |
|
Jakoś tak dziwnie się złożyło, że w moim życiu nie jesteś już piorytetem i co fajnie jak ktoś ma na Ciebie wyjebane,kiedy własnie Tobie najbardziej zależy? /tracegrawitacjee
|
|
 |
|
chcę zasnąć i się nie obudzić, odciąć od życia by zacząć żyć, pierdolony paradoks, a jedyny sens? to kolejna kropla krwi spływająca wzłuż nadgarstka, to kolejna kreska na blacie. złudne szczęście, na moment ratuje martwe serce, żyjesz będąc martwym, to nie iluzja, a marna rzeczywistość, to realia niszczące codzienność, w której to co masz teraz, to co Twoje, nie ma już znaczenia. / endoftime.
|
|
 |
|
pomimo wszystko, wciąż godzinami potrafię wpatrywać się w kolor Jego tęczówek, w Jego uśmiech i te dwa dołeczki w policzkach, które zawsze tak uwielbiałam. potrafię śmiać się ledwo łapiąc oddech i nie przestawać się uśmiechać, słodko marszczyć czoło fochając się, tylko po to by znów mnie przytulił. piszczeć na środku ulicy, albo w centrum handlowym, byle narobić Mu wstydu, a w MC'Donaldzie przy wszystkich walczyć o ostatnią frytkę, o ostatni łyk coca-coli. kiedy jest zajęty, co chwilę przeszkadzać i zaczepiać, ostatecznie na koniec lądować na łóżku, i być za karę przez Niego zgniatana. bezustannie zrzucać Go na podłogę, kopać, wyzywać i droczyć się o wszystko, jak małe dziecko, wciąż potrafię, wciąż będąc przy Nim. / endoftme.
|
|
 |
|
zero starań by zacząć wszystko na nowo, by odbudować to co zburzone. złączyć dwa końce nitki, choć tak nieidealnie, to połączyć je w całość, i znów starać się, o każde z uderzeń serca drugiej osoby, znów kochać. / endoftime.
|
|
 |
|
Ty mrugasz do mnie okiem, ja rozbieram Cię wzrokiem. / net
|
|
|
|