 |
|
I nagle świat zaczął ode mnie wymagać bycia kimś innym niż dotychczas.
|
|
 |
|
To kwestia szczerości, nie żaden wybór.
|
|
 |
|
Zawsze zakładałam, że miłość jest niebezpieczną wadą. Dziękuję za ostateczny dowód.
|
|
 |
|
To że wspominam o nim coraz rzadziej nie znaczy, że o nim zapomniałam. On nadal jest w moim sercu, zawsze tam będzie.
|
|
 |
|
Pozwolę Ci odejść. Pozwolę. Ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. Wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. Pozwolę Ci odejść. Pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem, że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.
|
|
 |
|
Chcę móc do ciebie dzwonić. Chcę móc pukać do twych drzwi. Chcę móc wziąć twój klucz i dać ci mój. Chcę, żeby widywano mnie z tobą publicznie. Chcę, żeby nie było plotek. Chcę razem z tobą gotować kolację. Chcę chodzić z tobą na zakupy. Chcę wiedzieć, że między nami nie może stanąć nic oprócz nas samych...
|
|
 |
|
Kiedyś się z Ciebie wyleczę...
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest, gdy osoba, na której ci zależy znajduje się tylko kilka kroków od ciebie a mimo to nie możesz do niej podejść, pogadać? Ja wiem. Uwierz, że to nic miłego.
|
|
 |
|
To boli tak, że chyba znów się najebie, bo nie wiem co kochałam bardziej, świat czy Ciebie.
|
|
 |
|
Popatrz na Nią. Pod tą warstwą makijażu ukrywa siebie, skrywa emocje, które tak bardzo na Niej ciążą...
|
|
 |
|
- A Twoje marzenie?
- Największe?
- Tak.
- By był przy mnie. Kochał mnie i wiedział co ja do Niego czuję...
|
|
 |
|
- Masz jakiś kurwa problem?
- Tak, mam.
- To powiedz mi go prosto w oczy.
- Kocham Cię Skurwysynie.
|
|
|
|