 |
|
co gdybym miała teraz odejść ? dostałbyś list. przecież wiesz, że nie lubię pożegnań. nie lubię nawet, gdy w telefonie nie słyszę już Twojego głosu. choć czekam wieczorem na Twoje dobranoc, to go nie lubię. nie lubię się z Tobą żegnać. nie lubię, gdy znikasz. zaczęłabym od tego, jak się poznaliśmy. wspólna piosenka, pamiętasz ją ? opisałabym co czułam, gdy pierwszy raz usłyszałam Twoje "Kocham Cię". chcę żebyś wiedział jak wiele to dla mnie znaczyło. napisałabym Ci co mi się w Tobie spodobało, dlaczego Ty a nie ktoś inny. musisz wiedzieć ile nocy nie przespałam, tylko dlatego, bo myślałam czy mogę oddać Ci swoje serce. napisałabym Ci jak wiele rzeczy zmieniłam odkąd pojawiłeś się Ty. jak bardzo odmieniłeś moje życie. na samym końcu napisałabym Ci jak bardzo Cię kocham, prosząc przy tym byś zawsze miał mnie w sercu, choć wiem, że to niemożliwe. / erirom
|
|
 |
|
Mam pecha do ludzi.
|
|
 |
|
Pokochać mnie? Nie, oni twierdzą, że się nie opłaca. Przecież ze mną można jedynie pójść na spacer, do kina, na imprezę. Ze mną fajnie jest pogadać, pośmiać się, powspominać, wypić kawę, wino czy wódkę. Ze mną dobrze jest pokazać się w towarzystwie. Ze mną można spędzić krótką chwilę może nawet dwie. Ze mną można wszystko, bo można mnie lubić, przytulać, całować, można mnie wykorzystać, ale przecież nie kochać. Mnie się nie da kochać. / napisana
|
|
 |
|
Krzyczałam sama na siebie. Płakałam lub histerycznie się śmiałam z własnej naiwności. Brzydziłam się tym, że mu zaufałam.
|
|
 |
|
Z grzeczności mówię mu, że go kocham.
|
|
 |
|
Miała rozmazany tusz, rozszerzone źrenice, jej ręce drżały a z jej czerwonych ust sączyła się krew. Stała w deszczu na środku ulicy i zaczęła krzyczeć, że miłości nie ma.
|
|
 |
|
Przepraszam, jeśli kiedyś spojrzysz mi w oczy a ja wybuchnę płaczem.
|
|
 |
|
Co byś czuł, gdybyś wiedział, że osoba, na którą teraz patrzysz za chwile odejdzie na zawsze? Że każdy jej gest jest ostatnim? że ostatni raz widzisz jej uśmiech, że ostatni raz patrzysz w jej oczy i widzisz w nich te cudowne iskierki, które zawsze dawały nadzieję. Że ostatni raz możesz się do niej przytulić i usłyszeć bicie jej serca, co byś zrobił?
|
|
 |
|
Najbardziej boli strata samego siebie. Kiedy już powoli nic i nikt nie ma znaczenia, a wstanie z łóżka to najgorszy ból na świecie.
|
|
 |
|
Najgorsza, najtrudniejsza do wyleczenia nienawiść to taka, która zajęła miejsce wielkiej miłości.
|
|
 |
|
Wiesz co jest gorsze od kłótni, wyzwisk, tłuczonych talerzy i trzaskania drzwiami? Obojętność. Milczenie wszystko pieprzy. Niszczy każdego doszczętnie.
|
|
 |
|
Każdy chyba w życiu posiadał człowieka, z którym łączyła go tak cholernie dziwna więź. i nie było to uczucie absolutne. Było to coś w rodzaju przywiązania, chęci powiedzenia wszystkiego , było to takie dziwne 'coś' czego nie da się zapomnieć nigdy.
|
|
|
|