 |
|
Dla niej krople w parapet biją , kolejna paczka petów , w głowie wspomnienie kiedy staliśmy w tym miejscu . Tak na poważnie brałem twoją znajomość .
|
|
 |
|
Wtedy mówiłem, że mnie nie obchodzisz, myśląc o Tobie od samego rana.
|
|
 |
|
Życie się sypie, kiedy ktoś bardzo bliski,
ktoś jak przyjaciel, ma charakter dziwki..
|
|
 |
|
Czyj uśmiech z rana sprawia, że ten świat jest tak zajebiście Twój.
|
|
 |
|
To boli tak, że chyba znów się najebie,
bo nie wiem co kochałem bardziej, świat czy Ciebie?
Lecz jestem pewien, że co nie bylo by prawdą,
jedno i drugie zgniło już dawno..
|
|
 |
|
Wszyscy zbroją się wokół,
Ćpają, pierdolą w opór.
Słodka gorzka prawda wielu solą jest w oku..
|
|
 |
|
Pośród całego piękna świata widząc tylko zło.
Słowa zamieniły się w nieczułe głazy,
a emocje bezlitośnie zabrała nam woda z plaży..
|
|
 |
|
Dzisiaj jedni chcą mnie dotknąć,
a drudzy chcą mnie zniszczyć bo się boją moich słów..
|
|
 |
|
Nie myślę o raju, miłości nie ma dziś.
Nie oczekuje czarów, po prostu daj mi żyć.
|
|
 |
|
I nie mam pojęcia co zrobiło ze mnie skurwiela
Chciałem mieć cie na stałe,
ale życie zmienia.
|
|
 |
|
Coś we mnie więdnie kiedy Ciebie nie ma.
I czuję jakby zatrzymała się ziemia..
|
|
 |
|
Co z tego, że moje serce bije, skoro moja dusza się spaliła? Przecież każdy uzna, że to nic takiego. A czy ktokolwiek pomyśli o tym, że moja dusza to coś więcej niż tylko pewien stan emocjonalny, w jakim się znajduję? Przecież moja dusza to część mojego serca. Kawałek życia, który chowam, gdzieś głęboko w sobie. To wizytówka mojej osobowości, cech charakteru, jakimi dotychczas się legitymuję. To część podświadomości, która pozwala mi swobodnie oddychać, aby żyć, robić to co kocham... Jednak nie czuję już, abym ją posiadała. Owszem, są jakieś cząsteczki elementarne, które pozostały w moim ciele, ale jest ich niewiele. Niedługo i one się wypalą, jak cała reszta mnie. A wtedy nadejdzie czas, gdy zniknę z powierzchni tego świata. Ucieknę w głębokie zapomnienie, gdzie nikt mnie nie odnajdzie. Nie zacznę nowego życia. Będę dryfować na powierzchni starych błędów, które staną się moimi wyrzutami sumienia.
|
|
|
|