 |
|
- będę kochała cię wiecznie . - wiecznie , to bardzo długo . - za krótko
|
|
 |
|
siedziała w wagonie pociągu w ciepłym , grubym płaszczu , spiętych włosach , czarnych traperach i płakała . jechała . nie wiedziała dokąd i po co . wiedziała , że musi przestać myśleć , wspominać i tęsknić . miała nadzieję , że uda jej się na drugim końcu polski .A ja właśnie nie chce wyjeżdżać
|
|
 |
|
Łzy to słowa, których serce nie umie powiedzieć.
|
|
 |
|
"spotkajmy się znów po drugiej stronie, nie mogę znieść myśli że to już koniec" ; (((
|
|
 |
|
CZ 1 leżała pod kroplówką. lekarze stwierdzili u niej niewydolność serca. 'jedynym rozwiązaniem jest przeszczep' - wydali wyrok. niestety kolejka biorców była niezwykle długa. nie mogła tyle czekać. lekarze postawili na niej krzyżyk. - masz być szczęśliwy, rozumiesz? - powiedziała pewnego wieczoru, kiedy oboje leżeli na szpitalnym łóżku. - bez Ciebie to niemożliwe maleńka. - odpowiedział, zaciskając pięść na prześcieradle. - jeżeli zobaczę'tam z góry', że uroniłeś chociażby łzę to zjawię się tutaj z powrotem, żeby Ci nakopać! - powiedziała, a oboje wybuchli śmiechem. - nigdy nie będziesz tam na górze, powiedział całując ją w czoło. dwa dni później, obudziło ją szarpanie za rękaw pidżamy. - mamy dawcę! mamy dawcę, kochanie! - krzyczała jej matka, starając się ją obudzić.zaczęła krzyczeć z przepełniającej ją euforii.
|
|
 |
|
CZ 2 - dostałam szansę, mamo. niepowtarzalną szansę życia. - wyszeptała, opadając z emocji. 'kilka dni później, kiedy dochodziła już do siebie po zakończonej sukcesie operacji, postanowiła zadzwonić do niego, żeby przekazać mu nową nowinę. 'powiem mu, że mam nowe serce, którym będę kochać go jeszcze mocniej' - pomyślała. niestety nie odbierał. kilkakrotnie, starała się do niego dodzwonić. wyszła ze szpitala, a on nadal nie odpowiadał na jej wiadomości. - mamo. tak właściwie to od kogo dostałam tą drugą szansę? no wiesz. moje nowe serce? - spytała podczas kolacji. - skarbie, dawcy są anonimowy. jedyne co mi wiadomo to to, że nosisz narząd jakiegoś mężczyzny który zmarł w tragicznym wypadku samochodowym. ktoś wspominał również o tym, że wyglądało to jak samobójstwo. chłopak celowo wjechał w jedno z drzew, tak jakby chciał ze sobą skończyć. - to straszne. - powiedziała, czując przeszywający ją dreszcz.
|
|
 |
|
CZ 3 - właśnie! byłabym zapomniała. - powiedziała matka, odnosząc naczynie do zlewu.Twój 'najdroższy' jak go nazywałaś, kazał Ci przekazać kopertę kiedy ostatnim razem był u Ciebie w szpitalu, a Ty akurat spałaś. - dopiero teraz mi o tym mówisz?! - wybacz słońce, wypadło mi z głowy. - powiedziała, podając córce niebieską kopertę. subtelnie wysunęła karteczkę, pełna podekscytowania. ze łzami w oczach przeczytała tekst, napisany starannym druczkiem. 'pamiętaj, że nie wolno Ci uronić łzy bo wrócę Ci i nakopię! nosisz moje serce, maleńka. masz się nim dobrze opiekować. przecież obiecałem, że nie pozwolę Ci być tu - na górze'. teraz już na zawszę będę cząstką Ciebie.'
|
|
 |
|
i jedyne czego się boje to to , że ta długa zima za bardzo mnie zmieniła . że gdy już będę na wyczekanych wakacjach wcale nie będzie mi sie podobało . że nieustannie bedę marudzić , wkurzać się na zbyt silne słońce i już nigdy nie ubiorę spodenek . że nie spojrzę na żadnego chłopaka , by tylko skomentować jego kąpielówki z przyjaciółką . że będzie inaczej i wcale nie fajnie . że ja będę inna , dojrzalsza , przez te wszystkie dotychczasowe wydarzenia . za dojrzała
|
|
 |
|
są takie trzy osoby , które wiedzą wszystko . widzą jak jest okropnie i źle , nawet nie próbują pomóc , tylko są . zawsze blisko , zawsze z uśmiechem na twarzy . potrafią wysłać setki durnych esemesów do przeróżnych osób , których za dobrze nawet nie znają , żeby zobaczyć mój szczery grymas , przypominający uśmiech . reszta może wierzyć , że zawsze jest okej i nie mam problemów . do szarej , prawdziwej rzeczywistości mają wstęp tylko ci prawdziwi . taaak , przyjaciele
|
|
 |
|
idź do pana z muzyki , i oznajmij , że nie będziesz śpiewać , bo cię onieśmiela . spytaj pani z historii , czy naprawdę wierzy w te wszystkie bzdury , uśmiechnij się , i poradź księdzu , żeby wyluzował . zaczep obcego chłopaka i powiedz , że ma genialne oczy . żyj kurdemol na całego , a nie ograniczaj się , mówiąc , że jesteś nieśmiała , bo zanim się zorientujesz będziesz miała nudnego męża , trójkę dzieci , zero przyjemności z życia i tą myśl , że w życiu nie zrobiłaś niczego szalonego
|
|
 |
|
nie będę się uśmiechała i śmiała bez powodu , nie będę plotkowała z kumpelami , o tych niby ciachach na mieście . nie bedę udawała , że jestem w chuj szczęśliwa bo tak nie jest , i pajaca zgrywać nie będę , żeby innym było łatwiej , gdy na mnie spojrzą
|
|
 |
|
potrzebuję kogoś - do kogo będę mogła zadzwonić o czwartej nad ranem i zacząć , przeklinać na życie , płacząc z bezsilności . a on nie rzuci słuchawką , tylko wyciągnie mnie na spacer w piżamie , boso , w ramach pocieszenia
|
|
|
|