 |
|
"Domówka u niego. Siedziała na łóżku, z jego piwem w dłoniach. Dochodziła 3 nad ranem. Poczuła, jak piwo robi swoje. Chciała się położyć. Połowa osób już się zbierała, więc gospodarz imprezy zaczął wszystkich odprowadzać do drzwi. Przytuliła twarz do poduszki, która tak cudownie otulała ją zapachem jego perfum. Przymknęła oczy. Obudziła się gdzieś po godzinie. Poczuła pod głową coś, co na pewno nie było poduszką. Leżała na jego klatce piersiowej przykryta po uszy kołdrą. Podniosła się wolno, żeby go nie obudzić. Przeczesała palcami włosy, na wypadek gdyby jednak tak się stało. Napisała mu na kartce krótkie: PRZEPRASZAM, ŻE BEZ POŻEGNANIA. Zerknęła jeszcze na niego i zauważyła delikatny uśmiech na jego ustach, pomyślała, że pewnie coś mu się śni. W końcu wyszła kierując się do swojej dzielnicy. Poczuła wibracje telefonu. "Tak cudownie zagryzałaś wargi kreśląc tych kilka słów." Ugięły się pod nią kolana. Miała wrażenie, że jej głośno bijące serce obudzi całe miasto."
|
|
 |
|
"Słowa staniały. Rozmnożyły się, a straciły na wartości. Są wszędzie. Jest ich za dużo. Mrowią się, kłębią, dręczą jak chmary natarczywych much. Ogłuszają. Tęsknimy więc za ciszą..."
|
|
 |
|
Nie myśl o rzeczach, których nie masz, tak jakbyś już je miał. Raczej zrób listę najcenniejszych rzeczy, które masz, i pomyśl, jak bardzo chciałbyś je zdobyć, gdybyś ich nie miał....
|
|
 |
|
Zapomnij na chwile o tym, czego się boisz, i spróbuj być szczęśliwy ..
|
|
 |
|
urządzamy bitwę na śnieżki..? ;DD
|
|
 |
|
Stałam obok patrząc jak płaczesz nade mną. Zastanawiałam się jak to możliwe przecież tak nie dawno szedłeś tutaj ze mną. Chwila nie uwagi życie zbacza i tracisz sekundy ratunku możliwe, by życie swe naprawić. To sen czy jawa wirują i nie masz odwagi. Bezsilnie pragniesz wrócić, by już tego nie stracić. Patrze na twe łzy, jak trzymasz w dłoniach moją twarz. Chce powiedzieć Ci KOCHAM, ale to już nie ten świat. Trzymana dawniej dloń, wiem, że już do tego nie wrócę. Chce być obok, czuć Ciebie tak jak Ty mnie czujesz. To dziwne patrząc na siebie z daleka, widząc jak próbujesz budzić mnie i sil nie masz. Patrzysz na mnie wokół my sami. Nagle budzę się w mym łóżku zalana potem i łzami...
|
|
 |
|
Przepraszam , że często przeklinam , że często strzelam focha i nie jestem pierwszą lepszą którą możesz zaciągnąć do łóżka . Przepraszam , że wciągnęłam Cię w tą bezinteresowną znajomość i ciągnęłam ją do okaleczenia mojego serca . Przepraszam , że mi tak cholernie zależy i przepraszam że kocham.
|
|
 |
|
przyjdź. Chętnie opowiem Ci jak bardzo boli Twoja nieobecność / antuanek
|
|
 |
|
zauroczenie Tobą przeistoczyło się nagle w kurewsko silną miłość.
|
|
 |
|
Czy ZAKSA ponownie pokona Skrę Bełchatów? / oj chyba nie. SKRA górą..< 3
|
|
|
|