 |
|
I może się myliłam, potrzebuje jednak kogoś, bo od dwóch dni leże w łóżku i nie mam siły wstać, nie ma kto podać mi leków, kupić herbatę, scałować ze mnie grzech; a jedyne co mi zostało to parę fajek i pomarańcze. leże i patrzę, miałeś racje, pozmieniało się ale nie w tym domu, wszystko tu jest; rolety jak zwykle zasłonięte, wszędzie kubki od herbaty, książki, na biurku nadal leży stary dziennik, Twoja bluza na łóżku, prezent na szafce - nie miałam odwagi go otworzyć, kilkanaście zapalniczek, które zawsze zostawiałeś, nasze pierwsze kupione bongo, zdjęcia na parapecie, filmiki na laptopie - udaje, że nie widzę folderu - wszystko tu jest, nie umiem Cię posprzątać.
|
|
 |
|
to już dziewięć lat. ciemnych, pustych i całkowicie pozbawionych życia lat. odchodząc zabrał ze sobą moje ostatnie tchnienie. odebrał mi duszę i serce. może się o nie troszczy? może specjalnie mi je zabrał aby przy naszym spotkaniu oddać mi je przepełnione miłością? a jeśli moja egzystencja na tym świecie nie jest nic warta? bez niego to wszystko nie ma sensu. jestem trupem. zwykłym ciałem pełnym i tak ledwo działających kości. od dziewięciu lat, dzień w dzień składam ręce do modlitwy, krzycząc do nieba o skrócenie tych męczarni. pragnę znów być przy jego boku. czy proszę o wiele? jest moim opiekunem, nauczycielem, przyjacielem. jest moim Tatą. i dzisiaj, w rocznicę, znowu nie potrafię nawet udawać, że jakoś sobie z tym radzę. zresztą co by to dało? on nie wróci, nigdy, to jedynie ja mogę iść za nim do krainy wieczności.
|
|
 |
|
Każdy ma jakieś doświadczenie, oczekiwanie lub marzenie zbyt osobiste, by je z kimś dzielić.
|
|
 |
|
Rozbierz mnie. Słowo w słowo. Zobaczysz ile noszę milczenia.
|
|
 |
|
gdybym usłyszała, że kochasz kogoś innego po prostu bym odeszła, zniknęła z Twojego życia. przynajmniej wiedziałabym że jesteś szczęśliwy. myśląc o Tobie każdego dnia cieszyłabym się z tego, że żyjesz, uśmiechasz się i jesteś szcześliwy. ale wiedziałabym że już nigdy nie powiesz nic. jestem gotowa oddać Cię bylebyś tylko był szczęśliwy, a z drugiej strony nie potrafię z Ciebie zrezygnować, bo jesteś dla mnie wszystkim, a ja dawno temu wyczerpałam limit egoizmu na moją osobę. i będę Cię kochała przez tysiąc lat, a później kolejne i znowu.
|
|
 |
|
obiecałam sobie na początku naszej znajomości, że będę trzymała Cię na dystans, a kroki będę stawiała powolutku. niestety, nie wyszło. nici z moich zamiarów i postanowień. biegniemy z wysoką prędkością, zbyt wysoką. i boję się.. boję się, że przez ten niepohamowany i niechciany pośpiech rozbijemy się. a wiesz co jest najgorsze? że ja nawet nie umiem przycisnąć hamulców. nie umiem zareagować na znak 'STOP' i pędzę jak wariatka.
|
|
 |
|
Nic bardziej nie pozbawia wiary w drugą osobę, jak zawiedzenie się na niej kolejny raz.
|
|
 |
|
Może i jestem trudna, ale wszystko co łatwe jest bez smaku, wyrazu i znaczenia.
|
|
 |
|
Bo widzisz, czasami lepiej się rozstać. Pozwolić odejść temu co Cię rani, chociaż równocześnie jest to to co najbardziej kochasz. Zrozum, że niektóre słowa zabolały zbyt mocno, żebym teraz mogła spojrzeć mu w oczy i wierzyć w to,że nie zrobi tego ponownie. Może na początku byłam taka naiwna, ale w końcu zauważam,że on się chyba nie zmieni. Właśnie dlatego muszę odejść, dla siebie, dla tych resztek serca, które mi pozostały. Będzie bolało, będę tęsknić i płakać, ale tak trzeba. Trzeba stać się dużą dziewczynką i w końcu zrozumieć, że czasami miłość to za mało żeby z kimś być. / mikela
|
|
 |
|
A może po prostu daj Mu zatęsknić. Przy okazji sama mozesz umrzec z tęsknoty, ale spróbuj. Przekonaj się ile to wszystko dla Niego znaczy. Nie rób nic. Nie dzwoń, nie pisz, nie dawaj znaku życia. Nie sprawdzaj obsesyjnie czy przypadkiem koło Jego imienia nie zaświeciła sie zielona kropka. Wyłącz się. Odetnij od otoczenia. Poczekaj. Jeżeli nie będziesz musiała czekać zostaniesz najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi. A jeżeli się nie doczekasz, to zrobisz najmądrzejszy z możliwych kroków- zaczniesz się odzwyczajać i ból potrwa krócej. / mikela
|
|
 |
|
Może i mówię, że mam Go gdzieś, że pieprze Jego i tę Jego nic nie wartą miłość. Może i oglądam się już za innymi chłopakami. Może nawet podoba mi się Jego kolega. Ale pośród tego wszystkiego wciąż widzę Jego.
|
|
|
|