On był aniołem, który zawsze czuwał, gdy ona spała.
Pilnował, by nie wkradł się do jej snu jakiś koszmar, taki, przez który mogła by przestać śnić o nim.
I wiesz co ? Narysowałam sobie innego Ciebie . Bez tych wyrzutów . Bez złowieszczego grymasu na twarzy . Z codziennym " kocham " rano i wieczorem . Bez niej .