 |
|
i po raz 139494.. skasowałam Twój numer chociaż wiem, że gdy napiszesz i tak będę wiedziała, że to Ty. więc proszę nie pisz, nie przypominaj mi o sobie.
|
|
 |
|
i te przerwy na pocałunek między słowami .
|
|
 |
|
Wiesz.. Nie potrzeba mi szpilek, miniówki i krótkiej kurtki by podobać się facetom.
|
|
 |
|
Zawieszona w hamaku pragnień...spod przymknietych powiek przygladam się ludziom...
|
|
 |
|
pięciolitrowy ruski szampan w plastikowych kubkach,
moje zamyślone usta, pierwszy joint,
rozhuśtany Ty w moich myślach...
|
|
 |
|
Szkoda, że spodobał Ci się mój tyłek, a nie to jaka jestem...
|
|
 |
|
Jestem dla Ciebie za dobra. Ty potrzebujesz ostrej suki.
|
|
 |
|
kolejny raz przegrała, a tak się starała.
|
|
 |
|
schowałam swoje serce tak dobrze,że teraz nie mogę go znaleźć
|
|
 |
|
to fikcja nie magia, wieczność pryska jak bańka
|
|
 |
|
A dzisiaj naprawdę uwierzyłam, że tam kiedyś stanie dom. Z białymi firankami i ogródkiem. O, i obowiązkowo z huśtawką. Dom, który będziemy nazywać NASZYM.
|
|
 |
|
Lubiła siadać wieczorami na zimnych betonowych schodkach, otwierać swój brudnopis i patrzeć się w puste kartki. Patrzała na nie bo wiedziała, że kiedyś napisze tu o swojej miłości, o przyjaciołach, którzy jej nigdy nie opuścili, lecz zawsze kończyło się na tym samym. Zamykała zeszyt i wracała samotnie do domu. To były tylko plany.
|
|
|
|