głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rumcajs1991

zgasłam  równie nagle jak ta żarówka. coś poszło nie tak. w jednej sekundzie  z krótkim brzękiem rozprysnęłam się na malutkie elementy. przestałam świecić. już nie wołałam o pomoc  już była cisza  wyłącznie cisza. w grobowym milczeniu  zniszczona  zmiażdżona rzeczywistością  przestraszona  trzęsąc się  patrzyłam za odchodzącą miłością.

definicjamiloscii dodano: 29 grudnia 2011

zgasłam, równie nagle jak ta żarówka. coś poszło nie tak. w jednej sekundzie, z krótkim brzękiem rozprysnęłam się na malutkie elementy. przestałam świecić. już nie wołałam o pomoc, już była cisza, wyłącznie cisza. w grobowym milczeniu, zniszczona, zmiażdżona rzeczywistością, przestraszona, trzęsąc się, patrzyłam za odchodzącą miłością.

tak przy okazji  dziś zostawisz mnie po raz ostatni.

cooookies dodano: 29 grudnia 2011

tak przy okazji- dziś zostawisz mnie po raz ostatni.

rok mija i mi chyba trochę przykro  MIAŁEŚ BYĆ TU ZE MNĄ  A NIE KURWA WYJŚĆ STĄD!

cooookies dodano: 29 grudnia 2011

rok mija i mi chyba trochę przykro, MIAŁEŚ BYĆ TU ZE MNĄ, A NIE KURWA WYJŚĆ STĄD!

rok mija i mi chyba trochę przykro  mimo  że kurwa nic w tym roku mi nie wyszło!

cooookies dodano: 29 grudnia 2011

rok mija i mi chyba trochę przykro, mimo, że kurwa nic w tym roku mi nie wyszło!

żegnał mnie różami i wyraźnym bólem w oczach.   nie chcesz odchodzić. nie chcesz mnie zostawiać  widzę to.   wyrzuciłam Mu.   zdobywanie Cię było  jak podróż pociągiem. kolejne stacje. tudzież  pierwszy dotyk Twojej dłoni. pierwszy  nieśmiały buziak w policzek dany Ci na pożegnanie. w końcu coraz gorętsze pocałunki i szeptane z niepewnością wyznania. kiedy już prawie dotarłem do celu  nastąpiła awaria. cholera  banalnie to brzmi. mój pociąg się wykoleił. kilometr od Twojego serca.   abstrakcyjnie przedstawił naszą historię  po czym wziął głębszy oddech.   kochasz. kochasz Go  nie mnie.

definicjamiloscii dodano: 29 grudnia 2011

żegnał mnie różami i wyraźnym bólem w oczach. - nie chcesz odchodzić. nie chcesz mnie zostawiać, widzę to. - wyrzuciłam Mu. - zdobywanie Cię było, jak podróż pociągiem. kolejne stacje. tudzież, pierwszy dotyk Twojej dłoni. pierwszy, nieśmiały buziak w policzek dany Ci na pożegnanie. w końcu coraz gorętsze pocałunki i szeptane z niepewnością wyznania. kiedy już prawie dotarłem do celu, nastąpiła awaria. cholera, banalnie to brzmi. mój pociąg się wykoleił. kilometr od Twojego serca. - abstrakcyjnie przedstawił naszą historię, po czym wziął głębszy oddech. - kochasz. kochasz Go, nie mnie.

siedzę w kącie i milczę. zostaw mnie. nie narzekam. tylko niebo mi się sypie.

definicjamiloscii dodano: 27 grudnia 2011

siedzę w kącie i milczę. zostaw mnie. nie narzekam. tylko niebo mi się sypie.

Nie chcę balangi na sylwestra  nie chcę melanżu o którym będą opowiadać sąsiedzi  chcę spokojnie zakończyć ten rok z ulubioną płytą i kieliszkiem szampana w ręce

scoobychrupek dodano: 26 grudnia 2011

Nie chcę balangi na sylwestra, nie chcę melanżu o którym będą opowiadać sąsiedzi, chcę spokojnie zakończyć ten rok z ulubioną płytą i kieliszkiem szampana w ręce ,

jeśli nie używa się serca  to co to za różnica  czy będzie ono złamane  czy nie.

scoobychrupek dodano: 26 grudnia 2011

jeśli nie używa się serca, to co to za różnica, czy będzie ono złamane, czy nie.
Autor cytatu: jestdlamnietlenem

kolejny raz z rzędu  wypijając w sylwestra kieliszek szampana  obiecasz sobie  iż w tym roku wszystko naprawisz  poukładasz  posklejasz serce i zabezpieczysz je do tego stopnia  że nikt go nie naruszy. zanim się obejrzysz znów będzie ten ostatni dzień grudnia  padający śnieg  petardy na niebie i poczucie tego  jak wciąż zakurzona  pokaleczona  gdzieniegdzie niezdarnie poszywana marną  białą nitką  jest Twoja dusza.

definicjamiloscii dodano: 25 grudnia 2011

kolejny raz z rzędu, wypijając w sylwestra kieliszek szampana, obiecasz sobie, iż w tym roku wszystko naprawisz, poukładasz, posklejasz serce i zabezpieczysz je do tego stopnia, że nikt go nie naruszy. zanim się obejrzysz znów będzie ten ostatni dzień grudnia, padający śnieg, petardy na niebie i poczucie tego, jak wciąż zakurzona, pokaleczona, gdzieniegdzie niezdarnie poszywana marną, białą nitką, jest Twoja dusza.

Siedzę na moblo .

scoobychrupek dodano: 25 grudnia 2011

Siedzę na moblo .

a no ja jestem na zdjęciu a co ? :D teksty scoobychrupek dodał komentarz: a no ja jestem na zdjęciu a co ? :D do wpisu 25 grudnia 2011
zabierz mi udręczające sumienie  rozdzierający ból głowy  zmieszane uczucia. gubię się.

definicjamiloscii dodano: 25 grudnia 2011

zabierz mi udręczające sumienie, rozdzierający ból głowy, zmieszane uczucia. gubię się.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć