 |
|
Obiecaj ,że zawsze przy mnie będziesz.Obiecaj ,że gdy zachoruję przyjdziesz do mnie i po prostu będziesz.Obiecaj ,że będziesz ze mną i w deszczu i w śniegu , nie tylko wtedy ,gdy będzie grzało cieplutkie słońce.Obiecaj,że będzie jak będzie dobrze i jak będzie całkiem źle. Obiecaj ,że mnie nigdy nie pożegnasz.Obiecaj ,że mnie nie wymienisz na lepszy model.Obiecaj ,że będziesz przy mnie trwał.Dopóki śmierć nas nie rozłączy, tylko obiecaj.
|
|
 |
|
A teraz śpij i zapomnij o tym ,co widziałeś,co słyszałeś,co przeżyłeś i pomyśl ,że to sen ,że to wcale nie dzialo się , tak będzie lepiej..śpij. / TRZECI WYMIAR
|
|
 |
|
Nie mogę przestać o Tobie myśleć ,choćby na moment , choćby przez ułamek sekudny.Cały czas jesteś w mojej głowie. Ty i to piękne uczucie jakim Cię darzę.
|
|
 |
|
Kiedyś było inaczej ,zapamiętaj dobre chwile.Porażkami się nie przejmuj ,chociaż było ich tyle. / JEDEN OSIEM L
|
|
 |
|
Są takie dni ,które chcę zatrzymać na siłę.Chcę ,żeby ta konkretna doba trwała dłużej.Chcę dłużej nacieszyć się tym słodkim pocałunkiem , cudownym objęciem , chcę dłużej czuć bicie Twojego serca, chcę dłużej mieć Cię przy sobie.Nie chcę czekać.Nie chcę tęsknić.Chcę Cię tutaj.
|
|
 |
|
Od dziś dwudziesty pierwszy dzień każdego miesiąca będzie najlepszy, obiecuję.
|
|
 |
|
Brat za brata staje, brat brata nie sprzedaje, brat z brata robi szmate to kurwa wjazd na chate !
|
|
 |
|
Nie uznaję zasady "nigdy nie jest za późno". Gdy spierdolisz raz, już jest za późno by to cofnąć, nawet kurwa nie można.
|
|
 |
|
Moje serce nie będzie wierne Tobie do końca życia, nawet nie może. Nie chcesz go, a przecież ono też chce kochać i być kochanym. Nie chce lamentować i tęsknić. Nie chce Ciebie już mieć, ale pozostawiłeś tak ogromną bliznę, że nie może zniknąć, ktoś musi pomóc. Ktoś, tylko Ty.
|
|
 |
|
Już nie przełączam naszej piosenki, gdy tylko usłyszę ją w radiu, telewizji lub gdy ktoś ją nuci. Wsłuchuję się w nią od początku do końca, widząc Twój uśmiech, gdy zobaczyłeś ją na mojej playliscie.
|
|
 |
|
Koniec sentymentów, koniec wspomnień, koniec przejmowania się. Widzisz, co ze mną zrobiłeś?
|
|
 |
|
Różowy dres wciąż jest moim ulubionym strojem w domu i na spacer z psem. Malinową herbatę czy też kakao zmieniłam na herbatę miętową w kubku "Euro 2012". Z głośników ponownie wydobywa się Birdy i Buka, co w ogóle do siebie nie pasuje. Za oknem liście już powoli zaczynają spadać, słońce nie grzeje już wcale, tylko dominują ciemne chmury na niebie. Do szkoły wstaję pół godziny po zadzwonieniu budzika. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wróciły stare wspomnienia, lecz tylko te dobre. Nie powinny wracać, nie mają prawa, ale ja nie mogę nawet ich do końca się pozbyć. Ta pora roku za bardzo przypomina mi go i momenty, w których byłam najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi. Nie ma go już ponad rok, a ja widzę nas, tą parę dzieciaczków, idących za rączkę. Tylko czekam na moment, w którym to wszystko minie. Gdy śnieg zasypie wszystko dookoła i zniszczy ponownie cały mój świat.
|
|
|
|