 |
To drzemie w nas i kradnie nam życie, tak działa alter ego na co dzień w tej muzyce
|
|
 |
zamiast wpadać w nałogi mógłbyś zacząć wpadać w bit
|
|
 |
Jaka California? wyszła kakofonia w najkach i już nie wiem czy to rap, czy z waszej strony sarkazm
|
|
 |
"wyobrażam sobie jak mnie zabijają. Czy istnieje niebo dla prawdziwych gangsterów? Boże, przebacz mi jeśli mnie rozumiesz."
|
|
 |
przyjaźń pomijam, miłość to chłam, przeliczana na ilość ran, ran, które zadam i ran, które mam...
|
|
 |
przecież więcej znaczy to co przemilczane.
|
|
 |
Tworzymy jedność w odbicia lustrze, oboje marząc o wspólnym jutrze...
|
|
 |
raz, dwa, trzy, czy to świat jest zły, czy Ty?
|
|
 |
I co? Ten Twój uśmiech nie zniknął, dzięki Tobie zrozumiałam co to kurwa jest naiwność
|
|
 |
Mam w chuj nawyków złych i nie zamierzam się ich wyzbyć, mogą mnie za to winić, chociaż w życiu mam mało - nie brakuje mi w nim dyscypliny
|
|
 |
To nasze życie, nie widzisz w nim ambicji, zostawmy dobre wyniki dla bystrych
|
|
 |
uśmiechaj się, bo kurewsko cudownie wtedy wyglądasz .
|
|
|
|