Jesteś dla mnie życiem tlenem jak Adam dla Ewy Rajem, edenem.
Chcę byś był blisko, zapomniał przy mnie wszystko.
Chcę byś był moim cieniem, mych marzeń spełnieniem.
Bo wczoraj mnie przepraszałeś i przyjaźni ode mnie chciałeś. Dziś obok mnie przechodzisz obojętnie znowu jestem dla Ciebie powietrzem mimo że miało być całkowicie inaczej...
I zawsze wieczorem gdy wszyscy już śpią wymykam się z pokoju. Biorę kubek gorącego kakao w rękę i zmierzam do łazienki by zwierzyć się pralce. No wiecie ona mnie rozumie.