 |
" zniknęły marzenia o nieskończonych możliwościach i nadzieje na lepsze jutro "
|
|
 |
" Łzy wypływały w równych odstępach, jedna za drugą, jak na taśmociągu w fabryce. Nabrzmiewały - spadały... nabrzmiewały - spadały... nabrzmiewały - spadały... po jednej za każdą z rzeczy, które dziś utraciła. Nadzieję. Wiarę. Pewność siebie. Dumę. Poczucie bezpieczeństwa. Zaufanie. Niezależność. Radość. Piękno. Wolność. Niewinność."
|
|
 |
Zawsze suko traktowałam cię jak dziwkę, to chyba proste.
|
|
 |
Los wszystkich ludzi zapisany jest w niebie, nie wierzysz w Boga? Jezus wierzy w Ciebie.
|
|
 |
Zanim mnie poznasz, pomylisz się tysiąc razy.
|
|
 |
Nie musisz mi mówić jaka jestem, mam siebie na co dzień.
|
|
 |
- O dziwo jednak przyszłaś! - Że jak mnie nazwałeś?!
|
|
 |
Mój ulubiony święty? - święty spokój.
|
|
 |
kiedyś, w pogodny dzień, bądź tam gdzie zawsze. weź w rękę swoją ulubioną piłkę od kosza i przyjdź na boisko, na którym często trenujesz. ja usiądę z boku na ławce, bylebyś Mnie tylko nie widział. przyglądając się Twoim kocim ruchom z lekkim podnieceniem przygryzę wargę i przez resztę dnia będę napawać się myślą, że kiedyś byłeś Mój. [ yezoo ]
|
|
 |
są takie piosenki, na których dźwięk wybucham spazmatycznym płaczem. cóż, wspomnienia robią swoje. [ waniilia ]
|
|
 |
żebyś mijając Mnie na którejś z ulic potrafił się zatrzymać, tym samym wywołując wzrokiem paraliż na Moim ciele. byś stanowczo zatrzymał Moje pędzące nogi, które na Twój widok chcą uciekać jak najdalej. byś podszedł blisko, prawie stykając Nasze wargi ze sobą. uniósł Moje delikatne ciało na wysokość swojej postury i sadzając Mój zgrabny tyłek na najbliższym murku szepnął na ucho ' tęskniłem ' . [ yezoo ]
|
|
|
|