 |
|
Poznajesz człowieka, który z dnia na dzień staje Ci się tak nieprawdopodobnie bliski. Tak niebezpiecznie ważny, potrzebny. Nadajesz mu miano Tlenu. Jest najczystszym powietrzem na całej kuli ziemskiej.
|
|
 |
|
joł, umieram, jak już umierałem nie raz :)
|
|
 |
|
przez skromność czuję się gorszy niż jestem, prosty powód, szlachetny, ale dziś mnie wkurwia jak brak ojca - przez jedno nie umiem zdobywać, przez drugie nie umiem się wiązać
|
|
 |
|
jeśli chcieć to móc, to chciałbym chcieć uciec
|
|
 |
|
jak twardziel się staram sprawnie emocje chować, bo się wkurwiam tym mocniej im bardziej coś kocham
|
|
 |
|
mówię Ci, nie zapalę gibona kiedy mi źle bo zamiast haju łapię doła...
|
|
 |
|
Hej, Tato, spójrz na mnie, pomyśl o tym, co było i porozmawiaj ze mną. Czy dorosłem zgodnie z planem? Czy myślisz, że marnuję swój czas, robiąc rzeczy, które chcę robić? Po prostu chcę, byś był ze mnie dumny. Nigdy nie będę dość dobry dla Ciebie, nie mogę udawać, że wszystko jest dobrze. Straciliśmy to wszystko, nic nie trwa wiecznie. Teraz jest już za późno i nie możemy zawrócić.. Staram się nie myśleć o bólu, który czuję w sobie. Czy wiesz, że byłeś moim bohaterem? Wszystkie dni, które spędziłeś ze mną teraz wydają się tak dalekie i ZDAJE SIĘ, ŻE JUŻ CI NIE ZALEŻY.
|
|
 |
|
coraz rzadziej mamy dziury w kieszeniach. coraz częściej w sercach
|
|
 |
|
Więc nie wiem gdzie był, nie wiem gdzie jest i chciałabym się zbliżyć ale wszechświat mnie odrzuca i nie jesteśmy słuszni, nie jesteśmy dobrzy, więc przeżywamy chwilowe rozkosze pod bezuczuciową pościelą.
|
|
 |
|
chciałbym umieć jej pokazać tę miłość, którą czuję nawet teraz mocniej niż na początku
|
|
 |
|
ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz ? Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już
|
|
 |
|
Bądź poważny i nie rób z siebie znów ofiary, nie chcę słyszeć o tym jak to mnie dobrze znasz, a tak naprawdę chuja o mnie wiesz, nie chcę słyszeć, że mnie kochasz, bo serio facet, nie interesuje mnie to, nie chcę słyszeć jak wiele razy mnie broniłeś, bo nie potrafiłeś w decydującym momencie powiedzieć jednego zwykłego 'jesteś najważniejsza, a reszta się jakoś ułoży'. I mam dość, mam dość tego, że znasz wszystkich moich przyjaciół i mieszasz im w głowie i wpierdalasz się w moje życie i przychodzisz do mnie zawsze jak jestem najebana, bo dobrze wiesz, że na trzeźwo bym nawet na Ciebie nie spojrzała, bo jesteś dla mnie totalnym zerem i nawet nie wiesz jak mi głupio przed sobą przypominając sobie, że ja kiedyś w kimś takim się zakochałam. / believe.me
|
|
|
|