 |
|
noc z soboty na niedzielę. głośna cisza odbijająca się echem od pustych ścian. przekonanie, że nic się nie zmieni.
|
|
 |
|
wspomnienia bywają kłopotliwe.
|
|
 |
|
nie, ja go nie kochałam, moje serce też go nie wielbiło. tylko oczy coś dziwnie lubiły go za bardzo.
|
|
 |
|
co ma największe znaczenie, wspólna przeszłość, wspólna teraźniejszość czy wspólna przyszłość?
|
|
 |
|
a teraz się zastanawiam czy to, że nazywam Cię swoim kotem nie ma u mnie podłoża u tego, że w dzieciństwie zdechł mi mój ukochany kociak. zapełniasz nim tyko moją pustkę, nic więcej. nawet mruczycie podobnie.
|
|
 |
|
specjalnie dla Ciebie ugotowałam zupkę z muchomorów. Poczęstuj się suko.
|
|
 |
|
okej, skoro mi słabo poszło, to ciekawe jak się spisała ta mała pizdeczka. W końcu do zawodu dziwki też są jakieś kryteria ?
|
|
 |
|
nie lubię, gdy ktoś nie podpisuje moich wpisów.
|
|
 |
|
bo czasem 1+1 daje 69. ale to już nasza wyższa matematyka.
|
|
|
|