 |
|
"Z początku chcesz się dobrze czuć w danej chwili, a potem zamieniasz to na całe życie. (...) Na tym polega uzależnienie. Oddajesz przyszłość w zamian za to, żeby czuć się dobrze w danej chwili."
Catherine Ryan-Hyde "Nie pozwól mi odejść"
|
|
 |
|
Nie ma na świecie takich pieniędzy, które uszczęśliwią jak twój uśmiech. Nie ma takiej rzeczy, która sprawi tyle radości co twoje spojrzenie. Nikt nie jest w stanie mi dać tyle szczęścia co twój dotyk. Nie ma na tym świecie nic słodszego, niż twój pocałunek./59sekund
|
|
 |
|
Miłość jest wtedy, [...] gdy on dawno zasnął a ty nadal na niego patrzysz. / 59sekund
|
|
 |
|
Co nam raj, gdy jesteśmy we dwoje.
Duet serc nam powie bez słów,
że od dzisiaj tyś mój a ja twoja
i że jutro uśmiechniesz się znów.
[...]Czy to łza w oku twym czy to blask
tych obrączek co złocą nam dłonie.
Kiedy walc, jeszcze raz złączy nas
świat pomieści się w białym welonie. [...]Lecz obiecaj że w naszej podróży,
nie zawahasz się nie zgubisz mnie.
Wole twe ciepłe dłonie od róży,
wszystkie chwile poświęcić ci chcę. /Magdalena Pietruszczak "Nasze wesele"
|
|
 |
|
Jesteś piękną kobietą. Wywołujesz pragnienia. "
|
|
 |
|
Ty jesteś 'nie każdy'. Zawsze byłeś 'nie każdy'. I dlatego zawsze bałam się o Ciebie. "
|
|
 |
|
Poranny pośpiech stwarza złudzenie, że nasza obecność gdzieś jest cholernie ważna dla świata. Nie mam złudzeń. Mogę sobie pomarnować czas do woli. "
|
|
 |
|
Nie ma nic bardziej własnego, niż mężczyzna, którym trzeba się zaopiekować. "
|
|
 |
|
- Dlaczego tak trudno nam słuchać, gdy ludzie mówią o nas dobre rzeczy ? - wyszeptał. "
|
|
 |
|
(...) Dał mi na przykład ten optymizm. Nigdy nie mówił o smutku, a wiedziałam, że przeżył smutek ostateczny. Zarażał optymizmem. U niego deszcz był tylko krótką fazą przed nadejściem słońca.
|
|
 |
|
Spotykamy kogoś na swej drodze, zupełnie przypadkowo, jak przechodnia w parku lub na ulicy, przeważnie darujemy mu tylko spojrzenie, ale nieraz całe życie. Nie wiem, dlaczego tak jest, kto i dlaczego przecina nasze drogi? I dlaczego nagle dwie drogi stają się jedną. Jak to się dzieje, że dwoje dotychczas zupełnie obcych sobie ludzi chce iść nią razem. Twój ojciec uważał, że to miłość i że nie istnieją przypadkowe spojrzenia. "
|
|
 |
|
Ciągle na Ciebie umierałam, ale ten nawracający proces zmęczył mnie tak bardzo, że teraz na Twój widok nie chce mi się już wzruszać. Nawet ramionami. "
|
|
|
|