 |
|
Tylu ludzi, chciałbym widzieć lepszy świat,
ze spokojem w nim się budzić, mieć więcej zysków niż strat.
|
|
 |
|
Ile mogę dać tym typom? Pamiętam ich z piaskownicy,
teraz jak mnie widzą, tak chcą tylko hajs pożyczyć.
Odbita piłka, pytam: gdzie podziała się ambicja?
Patrzą na mnie, jakbym gadał do nich szyfrem jak enigma.
|
|
 |
|
możesz nas nie lubić, lecz na bank czujesz respekt
|
|
 |
|
i w tym momencie nie przejmuję się gdzie będę za rok
|
|
 |
|
Świeci słońce dzisiaj nawet zza chmur, razem, przebijemy głową każdy mur. Jest kilku takich którzy nie przestali wierzyć. Pokonać rzeczywistość znaczy się z nią zderzyć.
|
|
 |
|
Wczoraj piątek, dziś kolejny piątek, jutro wstanę wcześniej, jutro na pewno to sprzątnę. To nie jest łatwe, choć pozornie to proste, ale jak nie zrobisz sam - nigdy nie będziesz miał dobrze.
|
|
 |
|
zobacz zazdrość co kradnie szczęścia obraz
|
|
 |
|
tutaj człowiek deklaruje miłość i szacunek,
ufa, ktoś zniekształca jego obraz jutra,
teraz wiesz jak wygląda zniewolona dusza
|
|
 |
|
dzisiaj jesteś, jutro cię nie ma całe życie ten sam schemat
|
|
 |
|
Śmigam dalej, bo mój zegar zapierdala, a nie tyka!
|
|
 |
|
dzwoni przyjaciel.
pewnie ustawka na chacie,
przy herbacie.
gadki o życiu,
czy rapie przy piciu,
finish z padem w łapie
na kanapie
|
|
 |
|
chcesz iść? idź. nie jestem zdziwiony.
ponoć nie ma ludzi niezastąpionych
|
|
|
|