 |
|
znów łapię bucha ale to kręci,
jak Bob Marley chcę palić to do śmierci,
jednym to śmierdzi a innym bosko pachnie
|
|
 |
|
niech do snu tuli mnie z kilograma poducha ; ))
|
|
 |
|
z nami ta jedyna Maria Janina
|
|
 |
|
odstawiłam leki, farmakologii narka,
wystarczy bletka, top i zapalarka
|
|
 |
|
na oczach presja i ciężkie powieki,
niech ten stan się nie kończy, trwa wieki
|
|
 |
|
obalamy mit, że Marysia może skrzywdzić,
najwyżej helikopter albo efekt windy,
żaden defekt ona jest doskonała,
no chodź tu kochanie, no chodź moja mała
|
|
 |
|
kolejny mach słodki dym tylko dla płuca
|
|
 |
|
To chwila w której całkowicie zapomnisz o strachu jak samobójca robiący krok, z krawędzi dachu.
|
|
 |
|
Przetrwamy bo każde z nas wkłada w to serce .
|
|
 |
|
Ci skurwiele co bronią prawa tylko na pokaz
|
|
 |
|
dajcie mi wolny czas na jakiś wyjazd , żebym odpoczeła od tego świata, jak sobie pomyśle ,że do końca czerwca mi się to nie uda a nawet i do końca lipca to padam trupem
|
|
 |
|
dziś wyjdziesz ze mną, bo.. dziś mi wszystko jedno
|
|
|
|