 |
|
Czekała do 5 rano na esemesa od niego , zasnęła , przeczuwała że się coś stanie jutrzejszego dnia . I tak było , brał . . . i miał wypadek . . . ze łzamiw oczach uciekła z domu i pojechała taxówką do szpitala , zapytała gdzie leży jej chlopak i co mu się stało , ale lekarz z głupawym uśmieszkiem na twarzy odpowiedział - leży ? za nie długo będzie leżał w grobie . . . rozpłakana szybko pobięgła schodami w góre aż wkońcu zauważyła go na korytarzu . -kochanie co Ci się stało , mówiłeś że wybrałeś mnie , że wolisz mnie od narkotyków dlaczego mi to robisz ? ! - dlaczego ? .. dlatego że amfetamina jest zawsze przy mnie , nie każe mi dzwonić co minute , i nie każe kupować wszytskiego po to by mnie kochała , gdy ja ją wciągam wiem ze wtedy jest czescia mnie a ja jej , a ty ? czy kiedykolwiek byłaś przy mnie ? ... to były jego ostatnie słowa . . . i jej ostatnie chwile życia .
|
|
 |
|
właśnie zeszłam z parapetu brata. trochę boli mnie czoło. ale w sumie nic dziwnego, jeśli przez dobre pięć minut siedzi się gapiąc w okno, waląc w łeb i powtarzając "ale cię Paula popierdoliło". / smacker_
|
|
 |
|
Zawsze mi mówiłeś że gdy będe smutna będe mogła się wypłakać na twoim ramieniu , ale teraz co mam zrobić jak to przez ciebie płacze ? .
|
|
 |
|
zostaw mnie kurwa samą ! i chuj z tego że w duchu płacze , chcesz mi pomóc ? to mnie zostaw samą kurwa bo Ci w tym do twarzy .
|
|
 |
|
ludzie ale było by piękne życie bez facetów . . . no chyba że geje .
|
|
 |
|
no to jarajmy łzy kochanie .
|
|
 |
|
budzisz mnie pocaunkiem , a żegnasz uśmiechem . . .
|
|
 |
|
Kochać to za mało , żyć to za dużo , a zrozumieć ciebie to już jest naprawde wielka sztuka .
|
|
 |
|
może teraz cię zaskoczę, ale tym razem, wcale nie obchodzi mnie, że mnie kochasz. / smacker_
|
|
 |
|
umiałam udawać, że cię nie kocham. teraz równie perfekcyjnie zagram moją miłość. / smacker_
|
|
 |
|
gdyby nie pewność, że i tak to spieprzysz, może brałabym cię na serio. / smacker_
|
|
 |
|
życie pedzi coraz prędzej ...
|
|
|
|