 |
|
Zabierz mnie stąd i pokaż trochę szczęścia bo do tej pory mój sen polega na refleksjach.
|
|
 |
|
Wieczorem patrzę w gwiazdy, szukam lepszej drogi, ale chyba ta planeta jest zakończeniem trylogii.
|
|
 |
|
Chyba moje oczy są teraz mokre, chyba mój mózg nie przyjmuje wszystkiego do świadomości, chyba zatonął miłości okręt, chyba mam już dość i... chyba nie da się lepiej tego wyrazić, chyba czas się na życie obrazić, chyba wyciągnę dziś śmierci kartę i chyba powiem, że to wszystko było żartem. chyba moje ostatnie słowa zabrzmią dziś i chyba powiem że jestem gotowa by na drugą stronę iść i chyba zostawię cię tu samego bo chyba nie żal mi już dziś niczego. chyba potem wyślę ci z nieba lub z piekła krótki list i chyba cię w nim niemiło pożegnam. chyba wyzwę cię w nim i chyba będę szczera. chyba właśnie tak zrobię i chyba mówię ci przez to, że umieram.
|
|
 |
|
Powiedz mi prosto w oczy że ci nie zależało, powiedz mi, że to wszystko było tylko dla jaj, miej choć tyle odwagi .
|
|
 |
|
Chcę umieć latać i zagłębiać się w chmurach,
podcinać skrzydła tym, którzy mówią, że to bzdura.
|
|
 |
|
Czasem wydaje mi się, że świat jest pusty,
że nie ma serca dlatego rani ludzi.
|
|
 |
|
I dzień za dniem tutaj mija się z sensem,
zabierz mnie stąd: dokąd ? - obojętnie.
|
|
 |
|
Wieczorami gwiazdy mają magiczną moc w sobie,
nawet szklankom w oczach nie potrafię zapobiec.
|
|
 |
|
Zabierz mnie stąd, nie chcę omijać szczęścia lecz gdy otwieram oczy widzę tylko przepaść.
|
|
 |
|
Idziemy pełną parą, nikt się roboty nie boi, dziwnie się patrzą jak spotkają nas w nocy, bo kiedy zachodzi słońce nikt nie szuka miłości ..
|
|
 |
|
Idę przez życie, walczę, czuję że to mam robić.
|
|
|
|