 |
|
a już jutro, jutro rano zobaczysz jak krwawię, jak bez żadnego ruchu leżę na mokrej od deszczu i krwi drodze.. już jutro będziesz wiedział, co siedziało mi w głowie, gdy odszedłeś. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Śmiało, wejdź. Siadaj. Zaparzę kawę albo przyniosę piwo. Porozmawiajmy.
|
|
 |
|
zabiorę Cię tego lata, na koniec świata. we dwoje gdzieś, coś powymiatać, w naszych klimatach. /fokus
|
|
 |
|
łatwiej odbudować zburzone miasto, niż zaufanie.
|
|
 |
|
ludzie, którzy chcą pozostać w Twoim życiu, zawsze znajdą na to sposób.
|
|
 |
|
słowa nie oddają tego ile waży strata.
|
|
 |
|
tak bardzo tęsknie.. Boże, przywróć mi Jego obecność. . | nieracjonalnie
|
|
 |
|
żałuję, ale to nie ma nic do rzeczy.. teraz co najwyżej mogę sobie odliczać dni do momentu, w którym stracę życie. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
nie, nie czuję się lepiej.. i nie, nie odzyskałam chęci do życia. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
nagle osoby, które znam zaledwie kilka miesięcy okazują się być bardziej zaufane, niż te, z którymi spędziłam większość swojego życia . . | nieracjonalnie
|
|
 |
|
nazywali mnie skazańcem, i popaprańcem nie wiedząc jak to jest gdy ktoś odbiera Ci szansę. /peja♥
|
|
|
|