 |
|
Sam na sam , tylko ja i ten stan
|
|
 |
|
Ja biorę kartkę i wylewam atrament, bo ich zdanie pozostanie tylko ich zdaniem
|
|
 |
|
Daj mi uzbroić w tusz, długopis to dla mnie nóż. W rapie jestem draniem, co Cię zdmucha jak pieprzony kurz.
|
|
 |
|
Twarz my mamy tylko jedną i nie szukamy drugiej, bo w tym to całe sedno tkwi.
Powiem jeszcze jedno Ci, jak kasa Cię kręci, że przyjaźń to dla nas sprawa życia i śmierci.
|
|
 |
|
nie ma nierealnych marzeń, są tylko nasze psychiczne blokady.
|
|
 |
|
bo związek jest jak melanż, im lepszy, im dłuższy, tym trudniej się pozbierać.
|
|
 |
|
więc spleć palce z moimi palcami i chodź, prowadź mnie, i daj się prowadzić.
|
|
 |
|
wyobraź sobie, że ja jestem tym lepszym uzupełnieniem twojego lepszego jutra.
|
|
 |
|
Nie będę za Tobą płakać. Nie zamknę się w pokoju i nie puszczę melancholijnych piosenek, bo znowu Cię nie ma. Odszedłeś? Trudno, widocznie tak miało być. To nie to, że ja jestem niewystarczająco dobra, tylko Ty jesteś wystarczająco głupi, aby wybrać łatwiejszą opcję i po prostu pójść tam, gdzie nie trzeba się starać./esperer
|
|
 |
|
Nie rozumiem samej siebie. Odrzucam wszystkich, którzy najwięcej dla mnie znaczą. Czasem myślę, że to źle tak zamykać się w sobie uciekając w samotność, ale czasem myślę może to i dobrze. Może tak jest łatwiej, bezpiecznej. Nie muszę się martwić, że kogoś stracę, bo nie pozwalam ludziom się do mnie zbliżyć. wydaję mi się, że nie będzie mi ich brakować, a gdy odejdą, nie usłyszę odgłosu łamiącego się serca. Tak jest prościej. Nie przywiązuję się do nikogo, nie ma sensu, przecież i tak odejdą. Ludzie mają taki zwyczaj odchodzenia, a ja jestem słaba i sobie z tym nie radzę. Samotność też jest dobra, bezpieczniejsza dla serca. Przecież samemu też można sobie poradzić, wstać rano z uśmiechem na twarzy i żyć. Można też być silnym, prawda? / nutlla
|
|
 |
|
Od dawna nie obchodzi mnie, co o mnie mówią ludzie, co prawda, a co nie prawda, wiem i chuj wam w buzie/Fokus
|
|
|
|