 |
|
samotny wieczór. samotna noc. zakrapiane winem.
|
|
 |
|
To co jest przyczyną Twoich najgłębszych cierpień, jest zarazem źródłem Twoich największych radości.
|
|
 |
|
Potrzebuję stanąć przed Tobą i się rozpłakać .
|
|
 |
|
Być ze sobą już do końca - taki był plan.
|
|
 |
|
Każdy kolejny dzień był pustką i cierpieniem. Sen nie przynosił jej ukojenia, noc przynosiła koszmary. Z dnia na dzień była coraz bardziej słaba. Tęsknota za najbliższymi była nasijlniejsza.
|
|
 |
|
Myślę o Tobie zawsze. Kiedy się budzę i przygotowuję do szkoły, w autobusie, na każdej lekcji, w drodze do domu, przez całe po południe, kiedy odrabiam zadania, czytam, piszę, uczę się. Kiedy spaceruję i kręcę się bez sensu po pokoju. Myślę, aż do chwili kiedy zasnę, a potem śnię o Tobie do rana. I tylko to daje mi siłę do przeżycia kolejnego dnia, zrobienia kolejnego kroku naprzód i do tego, aby nigdy się nie poddawać. Całe moje życie kręci się wokół Ciebie, bo to Ty jesteś moim światem.
|
|
 |
|
Mieć nadzieję że kiedyś będzie lepiej? a może czekać na inne życie w którym będziemy szczęśliwsi. może w przyszłości wszytko ułoży się tak jak tego chcemy. a może to już jutro będzie ten lepszy dzień.Tylko po co czekać na jutro? przecież można wziąć życie w swoje ręce i odnaleźć szczęście w prostych gestach , rzeczach czy zdarzeniach już teraz, dziś ? / i.need.you
|
|
 |
|
nie chce tak żyć,to mnie dobija.
|
|
 |
|
Wciąż jest we mnie, obok mnie, w moim sercu, w moim zagubionym sercu. / i.need.you
|
|
 |
|
nie ma Cię , nie ma Cię i nie ma i ohh kurwa powinnam już do tego przywyknąć bo przecież Ciebie tak naprawdę nigdy nie było , ty tylko bywałeś , zbyt krótko choć mocno i wtedy , wtedy bywało dobrze , pomimo wszystko naprawdę byłam szczęśliwa a może tylko radosna ale nieistotne naprawdę nieważne ,naprawdę bo teraz mam w sobie pustkę , mam foliowy woreczek i kilka kresek na gładkim lustrze i jakoś przetrwam to moje chore jestestwo bo przecież muszę , bo przecież kurwa twierdzisz że jestem tą silną, i pewnie spoko nie martw się o mnie jestem dużą dziewczynką , jestem dorosła i w tej dorosłości tak bardzo dziecinna i przecież się podniosę a jak nie to upadnę i będę tak leżeć a wszystko znów będzie wirować i będą inni i zadrapania na plecach i porozrzucane ubrania i zerwana bielizna ale przecież obydwoje tego chcieliśmy , i jesteśmy wolni tylko dlaczego czuję się tak cholernie zniewolona w tej naszej wolności ? / nacpanaaa
|
|
 |
|
szkoda, że nie można wyprzytulać na zapas, a potem kiedy się tęskni wykorzystać te dodatkowe uściski.
|
|
  |
|
Gdy patrzysz na moja twarz widzisz radość i wieczny uśmiech? zgadza się. jest to przykrywka wszystkich łez wylanych w samotne noce. c: ~schooki~
|
|
|
|