 |
|
nie był wytworem mojej wyobraźni. istniał. spotykałam go prawie codziennie, widziałam jego uśmiech i najgłębsze spojrzenie na świecie. lecz to do niczego nie prowadziło. nie było nawet iskierki nadziei, by mogło połączyć nas coś więcej.
|
|
 |
|
dopiero, gdy znalazł sobie inną doszło do niej jak bardzo jest jej bliski. gdy spotykała ich na szkolnym korytarzu udawała, że wszystko jest w porządku a na późniejszych lekcjach siedziała nieobecna, nawet nie starając się zatrzymać łez. nie była jednak gotowa wszystkiego mu wyjawić. nie chciała stawiać go przed takim wyborem. to nie było w jej stylu. wolała cierpieć w samotności.
|
|
 |
|
Wczoraj ktoś zwyczajny. Ot, zwykły kolega. Jeden z wielu.
Dziś On. Jedyny. Wyjątkowy. Nie do podrobienia.
|
|
 |
|
Uśmiech - moja mimowolna reakcja na Twój widok...
|
|
 |
|
a tanczac z toba przez te noc, cicho pragnelam by to trwalo wiecznie..;*
|
|
 |
|
siedziała na ławce w parku i słuchając muzyki czekała na przyjaciółkę. w ostatniej chwili rodzice odwołali ich wspólny wyjazd więc mogła nacieszyć się chwilą wolności. zobaczyła, że kilka ławek dalej siedzi jakaś para. byli odwróceni do niej tyłem, jednak czuła, że są sobie bliscy. uśmiechnęła się i pomyślała, że przecież ona przeżywa dokładnie to samo. wybrała numer swojego chłopaka. odebrał po trzecim sygnale. dziwnym zbiegiem okoliczności zauważyła, że chłopak z ławki oddala się od dziewczyny i także odbiera telefon. nie była w stanie wykrztusić ani słowa. ta bluza, kaptur.jak mogła być taka głupia i się nie zorientować!?słyszała w słuchawce głos swojego chłopaka wymawiającego jej imię. -nienawidzę cię.-wyszeptała i zobaczyła, że jej były już chłopak także ją dostrzegł i zaczął biec w jej kierunku. uciekła. nie chciała go znać. po drodze wpadła na swoją przyjaciółkę, gdy zapytała co się stało odpowiedziała tylko, że to koniec. koniec jej życia.
|
|
 |
|
przeeciez dobrze wiedzialam ,że cie nie bedzie, ale jak glupia,przez jeden moment mialam nadzieje,że przyjdziesz..
|
|
izuu dodał komentarz: do wpisu |
2 października 2010 |
 |
|
zrobisz dla mnie wszystko tak? a co jeśli napisałabym
Tobie o 2:00 nad ranem, że się strasznie boję i masz
przyjść mnie przytulić. zrobiłbyś to?
|
|
 |
|
szczęście?
przyszło samo.
miało malinowe usta,
zielone oczy.
|
|
 |
|
I wiesz co? żałuję. żałuję, że te dwa słowa nie zostały ci powiedziane prosto w twarz.
|
|
|
|