 |
|
Najgorsze, gdy zaczynasz się do kogoś przyzwyczajać, pomyślała. Czujesz się samotna, gdy nie ma go przy tobie.
|
|
 |
|
Ale musisz pamiętać zrobię dla ciebie dużo...
Lecz nie wszystko!
|
|
 |
|
wyjdź.
- słucham ?
- wyjdź.
- jesteś tego pewna ?
- po prostu wypieprzaj.
|
|
 |
|
“Muszę się ogarnąć. Poukładać ten chwilowy burdel uczuć.”
|
|
 |
|
Nie warto się szykować na spotkanie z miłością, ona i tak przyjdzie, kiedy ty będziesz miała worki pod oczami po nieprzespanej nocy, zapomnisz się pomalować i uczesać, będziesz ubrana w stare trampki i wytarte na kolanach ulubione jeansy. Jednym słowem, wtedy kiedy najmniej będziesz się jej spodziewać
|
|
 |
|
Dlaczego za każdym razem kiedy o Tobie myślę, przed oczami mam wizję wspólnej przyszłości ?
|
|
 |
|
A gdy życie komplikuje się w najmniej oczekiwanych momentach, jedyne czego wtedy pragnę to zatrzymać czas, usiąść obok i mieć chwilę dla siebie... Chwilę w której wszystkie problemy rozpływają się w przestrzeni a ja mogę z głębokim spokojnym oddechem czerpać radość z życia.
|
|
 |
|
wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu ...
|
|
 |
|
- przecież ona ciągle się uśmiecha.
- to spójrz na nią, gdy jest sama.
|
|
 |
|
Nie jestem typowa, pisk opon nie robi na mnie wrażenia, w przeciwieństwie do cichego odgłosu buziaka w szyję. zamiast wypchanego po brzegi portfela wolę widzieć Twój szczery uśmiech, od ucha do ucha. niełatwo zdobyć moje uznanie, bijąc się z jakimś typem w klubie, bukiet krwistoczerwonych róż bardziej mnie przekonuje.”
|
|
 |
|
Szczerze mówiąc, jestem cholernie ciekawa czy Tobie na mnie zależy... Czy myślisz o mnie tak samo intensywnie jak ja o tobie i czy dla mnie w ogóle jest miejsce w twoim świecie !? No tak przecież zapomniałam, jesteś wiecznie zajęty i nieosiągalny... Wybacz, że śmiałam pomyśleć, że mógłbyś należeć do mnie.”
|
|
 |
|
“Chciałabym tylko, żebyś napisał mi coś miłego i co wieczór życzył słodkich snów.”
|
|
|
|