 |
|
Największe z moich marzeń to Twoje serce. [Vixen ♥]
|
|
 |
|
w miejscu, gdzie słońce na co dzień zanika za horyzont, gdzie niebo graniczy z ziemią, a chmury stykają się z trawą, tam ja, i Ty, to prawdziwie wspólne my, przywracając dawny impet, wciąż na nowo, zyskuje sens. / endoftime.
|
|
  |
|
bo lubię czasem najzwyczajniej w świecie , siąść i wspominać dawne chwile. owszem , wspominajmy tych z którymi świetnie się imprezowało , melanżowało i zaliczało zgona. pamiętajmy tych którzy produkują uśmiech na naszej twarzy , ALE! najbardziej pamiętajmy tych , rzekomych przyjaciół , tych ludzi którzy podobno powinni nazywać się przyjaciółmi. pamiętajmy tych , którzy byli gdy każdy miał nas gdzieś. kto podał nam dłoń , lub wystawił ramię do otarcia łez. kto siedział w ciszy , obojętnie jakiej. ten kto był , gdy cały świat odszedł. bo właśnie te osoby są najlepsze. mimo tego jak potoczyły się dalsze losy ..
|
|
  |
|
kocham dni takie jak ten , jak spontanicznie mówię ci gdzie jestem a ty lada moment tam przybywasz. kocham z tobą chodzić po sklepach , wydurniać się przy jedzeniu i chodzić za rękę po mieście. lubię pić z tobą colę z jednej butelki , lubię wymieniać się z tobą jedną gumą. uwielbiam jak nosisz mnie na plecach , lub dajesz spontaniczne buziaki. uwielbiam Cię za to , że mogę z tobą wszystko. bez żadnego wstydu.
|
|
 |
|
Server encountered an internal error - BITCH PLEASE ! -,-
|
|
 |
|
Kocham te dni gdy endorfiny wrzą we mnie niczym upał za oknem, gdy popadam w euforie bez jakiejkolwiek dawki alkoholu. / sztanka__lovuu
|
|
 |
|
wyrównany schemat, gdy każda z jego wad dla serca jest znikomym szczegółem, małą i zarazem nieistotną przeszkodą, w idealizowaniu go na każdym, kolejnym kroku, czymś nieważnym, na co dzień ogólnie pomijanym. / endoftime.
|
|
  |
|
w końcu przecudowna pogoda , zawitała. w końcu lada moment oczekiwane wakacje. w końcu można chodzić na ciepłe nocne spacery. ale coś jednak jest nie tak , choć może i dobrze że niektóre sprawy tak się potoczyły. nie wiem , pewnie będę tęskniła za wieloma ludźmi ale ten komu zależało został ten komu nie , odszedł. jak to się mówi - życie.
|
|
  |
|
mam w sobie straszliwy , męczący ból. choć tak naprawdę sama nie potrafię nazwać co to jest , czy to ból czy jakaś potężna siła rozpierdala mi wnętrze. to coś po lewej stronie , umiera. nie ma sił do tego wszystkiego. tak samo jak i całe ciało i umysł. mam dość.
|
|
  |
|
już brak mi sił , upadam.
|
|
 |
|
budź mnie o szóstej rano w weekend, odkurzając. wołaj mnie co wieczór, kiedy będą zaczynały się Twoje seriale, a nie będziesz chciała oglądać ich sama. wołaj mnie też popołudniu i rano, i kiedy tylko będziesz chciała mnie zobaczyć, lub porozmawiać, lub nie będzie Ci się chciało iść do kuchni po kawę. nie słuchaj mnie, kiedy coś mi nie pasuje, bo wiesz jak wiele muszę się jeszcze nauczyć i jak się mylę. dawaj mi buziaki na dobranoc - jak pięć lat temu, wczoraj, jutro. nie zamykaj drzwi, gdy wychodzisz z mojego pokoju. pierz mi bluzy w za wysokiej temperaturze. bądź, taka jaka jesteś i miej świadomość, że dla mnie nie mogłabyś być lepsza. mamo, kocham Cię, pamiętaj.
|
|
|
|