 |
|
Byłeś, będziesz, miłością, którą w sercu pragnę mieć....
|
|
 |
|
Nie widzisz tego? Ta osoba, za tobą szaleje. Kocha Cię, a Ty nie robisz nic. Pora wziąć się do roboty, bo potem może już być za późno.
|
|
 |
|
Potem zabijali tą miłość jak tylko się dało.
|
|
 |
|
Jej desperacja doprowadziła do zachowań, niemal obsesyjnych. Była w stanie podejść do obcego mężczyzny w autobusie i przytulając się znienacka, zacząć żalić jak bardzo brak jej miłości.
|
|
 |
|
Niezdarnie siadła na parapecie, wystawiając nogi za okno. Machała nimi beztrosko, nie zważając na fakt, że znajduje się na dwudziestym piętrze. Przecież kazał jej być dzielną.
|
|
 |
|
Nie wierzę w te dni, które mi obiecałeś. Pójdę tam gdzie nie będziesz mógł mnie znaleźć. W miejsce, gdzie Twoje kłamstwa nie dochodzą. W miejsce, gdzie już nie wierzę Twoim słowom.
|
|
 |
|
związek na odległość ? ma sens, jeśli odległość nie przekracza długości ramion :)
|
|
 |
|
i do cholery, przysięgam ci, ze któregoś jesiennego dnia zobaczysz mnie z nim, a do twoich oczu napłyną łzy, w głowie zaczną przewijać się różne momenty z czasów gdy byliśmy razem, ręce zaczną ci nerwowo drżeć a w klatce piersiowej poczujesz przeszywający ból.. zrozumiesz, ze straciłeś mnie już na zawsze. [lovexlovex]
|
|
 |
|
Dziwnie tak. Kiedy na nikim Ci nie zależy. Nie czekasz na żadną wiadomość. Nie myślisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, ze ktoś zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto.
|
|
 |
|
Nie byłam idealna. Miałam swoje wady. Swoje zgryzoty. Swoje głupie nawyki. Ale to wszystko gasło, gdy nasze spojrzenia się spotykały.
|
|
 |
|
Margotal ci nad uchem jak bardzo Cie kocha? Bral w ramiona i sciskal z calych sil ? Trzymajac cie za reke, co chwila zerkal by spojrzec ci w oczy ? A potem Cie zostawil prawda? Typowy facet. Poruszy Ci serce by potem zamienic je w kamien.
|
|
|
|