 |
|
a w jej myślach ciągle krążyło to jednorazowe `na zawsze` które dawało jej siłe przezwycieżyć kolejny dzień. [lovexlovex]
|
|
 |
|
Do cholery, proszę cię.. już mnie tak nie męcz. Po prostu wróć i powiedz jak mnie kochasz i ruszmy przed siebie trzymając się za dłonie, w końcu obiecałeś, że będziesz przy mnie zawsze.. a ja.. ja jestem taka mała i boję się strasznie się boję, życia. [lovexlovex]
|
|
 |
|
Czy nie możesz rozkminić, ze ona tęskni ? Każdego dnia otwiera to pieprzone pudełeczko wspomnień, bierze w ręce Wasze zdjęcie i wybucha histerycznym płaczem. Potem całuje fragment na którym jesteś Ty, a ręce drżą jej jakby zjarała kilo zioła. Kładzie się cała roztrzęsiona w twojej koszulce zapala papierosa i otwiera harnasia żeby przypomnieć sobie twój zapach i odtwarza niegdyś nagraną waszą rozmowę by słyszeć twój głos... Uważasz, że to skończona desperatka ? I tu się mylisz... Ona cię po prostu kocha idioto, nad życie cię kocha. [lovexlovex]
|
|
 |
|
- dziecko gdzie ty się tyle włóczyłaś! jesteś cała przemarznięta i śmierdzisz papierosami.. - mamo, daj spokój. - ty piłaś ?! - tak mamo piłam, paliłam.. chciałam choć na chwilę poczuć jego zapach, rozumiesz ? stałam przed jego blokiem z nadzieją, że przypadkiem go spotkam i przytuli mnie do siebie. myślałam, ze to ma jeszcze jakiś sens. - aleee.. ale.. - nie ma żadnego ale, zobaczyłam go z nią, rozumiesz ? wszystko stracone.. on mnie już nie ogrzeje. już nie ma szans. nadzieja umarła. [lovexlovex]
|
|
 |
|
szła środkiem ulicy nucąc mam wyjebane, z uśmiechem na twarzy patrzyła na zakochane pary udając że ją to nie rusza.. spojrzała na kurtkę, na której śnieżynki spadające z nieba ułożyły się w kształt serca, wybuchła śmiechem, a łza spływała po jej bladej twarzy. Serca nie oszukasz, mruknął ktoś z przechodniów.. [lovexlovex]
|
|
 |
|
Nienawidzę zimy. nienawidzę tego uczucia chłodu, nie dość że zimno przepełnia moje wnętrze to jeszcze moje dłonie, policzki. Nienawidzę zimy... bo zabrała mi ciebie. [lovexlovex]
|
|
 |
|
a ja święty mikołaju chce dostać tego pana o niebieskich oczach i niebiańskim uśmiechu pod choinkę < 3 [lovexlovex]
|
|
 |
|
Podejdź bliżej i spójrz w moje oczy .. i powiedz do cholery co widzisz ? Jeżeli nic, spójrz jeszcze raz i jeszcze i jeszcze ze sto razy, aż w końcu zobaczysz jak ważny dla mnie jesteś [lovexlovex]
|
|
 |
|
Przecież ci mówiłam, żebyś odszedł.. żebyś się nie zakochiwał we mnie ! mówiłam do cholery . a ty ? Ty swoje.. poznałeś mnie, zakochałeś się bez opamiętania i co ? zraniłam cię. ale ostrzegałam, ostrzegałam do cholery jasnej. [lovexlovex]
|
|
 |
|
bo On jest wyjebany w kosmos, czaisz?
|
|
 |
|
Uwierz ja nie potrzebuje księcia z bajki, ani miłości na pokaz.. Ja potrzebuje kogoś kto mnie pokocha, bezgranicznie i nie będzie się wstydził gdy zacznę fałszować kolędy w środku miasta tylko zacznie śpiewać razem ze mną, kto pójdzie ze mną w największy mróz lepić śnieżnego bałwana. kto nie będzie pytał bo będzie wiedział i czuł.. [lovexlovex]
|
|
|
|