 |
|
palec pod budkę, bo za minutę zakręcamy wódkę.
|
|
 |
|
wyobraź sobie, sypanie soli na świeżą ranę, wiesz, z reguły nigdy nie przestaję, nigdy nie potrafię przestać, widok krwi, ten ból daje ukojenie, dogłębnie niszczy niekiedy złudnie dając siłę, by po raz kolejny odwracając się, nigdy więcej się nie poddać, nigdy nie odpuścić, czegoś co daje życie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Usiądź spokojnie i zajaraj sobie petka,
Ostatni gasi światło, dziś Twoje zdrowie, setka
|
|
 |
|
Trucizna jest słodka, gorzka jest prawda.
|
|
 |
|
Tak masz racje jestem pyskata, wredna bo nie dam się poniżyć.Tak jeszcze powiedz że jestem podła bo dbam o siebie, a i dodaj że jestem chamska, agresywna bo na twoje zaczepki potrafię zareagować z podwójną siłą. Ale wiesz co ci powiem ? tylko tyle , że zal ci dupę ściska ! bo nie masz tak silnego charakteru jak ja suko! to co ty masz to, tonę pudru na mordzie i wśród ludzi zamiast szacunek opinie dziwki ; ogarnij mnie skarbie
|
|
 |
|
mimo tego ze widujemy się ostatnio rzadko, ze bywa tak ze nie możemy się spotkać bo czas wydarzenia faceci i reszta bzdur nie pozwala nam na to,wiem ze nawet gdy nie gadałam z tobą od miesiąca to gdy zaczniemy gadać będę mogla powiedzieć Ci wszystko, wysłuchasz, doradzisz, a gdy popłyną łzy prosto z serca powiesz będzie dobrze , bo po mimo wszystko zawsze możemy liczyć na siebie, bo to co jest miedzy nami to nie tylko masa wspaniałych wspomnień, siedemnaście lat razem , tyle kłótni i czasem wspólnych rozczarowań - to coś więcej , to coś co płynie prosto z serca to po prostu przyjaźń ta prawdziwa dlatego traktuje cię jak siostrę./ D ♥ ; ogarnij mnie skarbie
|
|
 |
|
To ważne by czasem poczuć się nikim,
by zdeptany z chodnikiem usiąść i pomyśleć.
I gdy zostałeś z niczym choć dokopać się do przyczyn.
Wódka i tytoń, kawa z rana bez śniadania,
myśląc i milcząc, by sprawa była znana dla nas,
tysiąc lub milion ludzi przeżywa dramat na raz,
a potem pisząc dla was rap oparty na faktach,
Wolność, godność, miłość, wolność,
szczęście, dobro - to jest motto.
Dom i ogród, wyjazd, powrót...
|
|
 |
|
pesymistyczne nastawienie, a w zasadzie wciąż żyję, wciąż nie widzę, a może tak naprawdę nie chcę już widzieć pozytywnych stron tego, że oddycham, że żyję, że jestem. wciąż nie potrafię kształcić pozornych nadziei na kolejny dzień oczekując, że będzie znacznie lepszy niż ten dzisiejszy, wciąż nie chcę wmawiać sobie, że szczęście istnieje, i jest tu, tuż obok tak niewidzialnie, że po prostu jedyne co dostrzegam, to jego minimalną część. wciąż nie chcę błądzić wśród setek kolejnych obietnic, wśród tych marnych słów puszczanych na wiatr, i wśród ludzi, tak prawdziwie sztucznych, znikających z naszej drogi szybciej, niż słońce zachodzące dziś, gdzieś za osiedlami. po prostu nie potrzebuję, nie chcę i nie potrafię. / Endoftime.
|
|
|
|