 |
|
Ta rana się nie goi, tylko boli jeszcze bardziej. / Kali
|
|
 |
|
Ej brak mi ciebie i choć tamto już nie wróci . chce zapomnieć i kurwa przestać się smucić . / Blizna
|
|
 |
|
Czasem tracę wiarę ,chcąc zapomnieć o wszystkim.. o tym kim byłem kiedyś, kim jestem bo czasem czuję się nikim. / Blizna
|
|
 |
|
Przykro mi, nie powstrzymam serca. / Tłoku
|
|
 |
|
Zacząłem potrzebować tego na co mówisz bliskość.. Z nadzieją w sercu, a w oczach z iskrą../ Miuosh
|
|
 |
|
Twe słowo pomaga mi powstać, a cisza jest gorsza, niż brak tlenu. Twój dotyk pozwala mi sprostać temu, czemu bez Ciebie bym nie mógł. / Pyskaty
|
|
 |
|
I wiedz, że z Tobą pod prąd mogę iść, nawet stąd, przez tą autostradę życia. / Pyskaty
|
|
 |
|
Czy to my, czy to piwo, czy to schiz, czy to miłość? / Bisz
|
|
 |
|
idac przez kolorowa lake nagle wokol zaczyna robic sie ciemno. i znowu to samo. znowu odwiedza mnie smierc. ide odwaznie dalej, wpadam do studni. czuje, ze polamalam wszystkie swe kosci i leci mi krew, gdyz na samym spodzie byly gwozdzie ktore powbijaly mi sie w czule miejsca. krew leje sie strumieniami, boli! zaczynam krzyczec na glos, choc pragne umrzec. nagle przybiegla jakas grupka osob, ktora popatrzala na mnie i uciekla. zaczelam jeszcze glosniej sie drzec, a oni znow przybyli po czasie. ale nie z ratunkiem- zaczeli wrzucac do studni ogromne skaly.. wszyscy pragna mej smierci, nawet obcy ludzie / paktoofoonika
|
|
 |
|
I dobry jest ten stan żeby w środku tygodnia wyjść na wódkę . Wyjebane się ma na wszystko i na cały świat na te popierzone życie , na ludzi , którzy tak cholernie nas ranią , na tą całą szkołę . Chociaż przez taki jeden wieczór spędzony z przyjaciółmi wracam do domu z uśmiechem na ustach . Cała w śniegu , ale za to szczęśliwa ,że jeszcze wszystkich ich mam obok ,że są bez względu na to jak wyglądam . Czy wyjdę do nich w makijażu czy bez i tak ich kocham a oni mnie . I to jest zajebiste . Kocham takie wieczory. Odcięcie od świata od rzeczywistości. I znowu sobie uświadamiam ,że jestem samowystarczalna . A jak się wkurwię to wezmę ślub sama ze sobą i tak będzie najlepiej... Żyje tutaj dla siebie i może sens mojego istnienia to cierpienie.I nie odejdę stąd choćbym miała przeżywać katusze , załamania , wszelkie doły , najgorsze upadki, muszę walczyć do końca o siebie o swoją godność o moje życie , pomagać innym i być silna . Nie odejdę stąd dopóki nie będzie chciał tego Bóg./lokoko
|
|
 |
|
W jednym momencie cieszysz się wszystkim dookoła, cieszysz się życiem jak małe dziecko i wręcz jesteś pewien, że tego nie zepsuje już nic. A chwilę później siedzisz sam przy oknie, z kubkiem gorącej czekolady w dłoniach i nie wiesz co masz robić. Jest już dość późno, drzewa okrywa puch a ulice miasta są tak śnieżno białe. Mały dreszcz przeszywa ciało na wylot, a w myślach ginie wszystko co piękne. Wspomnienia uderzają ze zdwojoną siłą. Szarpią serce, zadając przy tym najokropniejszy ból ze wszystkich możliwych. Chcesz tamtej przeszłości, jednocześnie nienawidząc jej najbardziej na świecie, ale ona wraca. Wraca mieszając tylko w Tobie. Wraca niszcząc tylko Ciebie. Nie pozwól by to co było, zrujnowało Ci to co jeszcze może być. Proszę, przyrzeknij mi, że nigdy nie popełnisz tego samego błędu co ja. / Endoftime.
|
|
|
|