 |
|
spierdalaj mi z oczu i z serca
|
|
 |
|
jeśli nie ma rozłąki, nie ma słodyczy spotkania.
|
|
 |
|
Dopiero późną nocą, przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce, umieramy z miłości.
|
|
 |
|
Otworzyłeś mi oczy bym mogła ujrzeć Twoją miłość do mnie.
|
|
 |
|
zaczęło lać. niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem. właśnie, wtedy ściągnął swoją bluzę. niezdarnie ją, jej założył, nie słuchając sprzeciwów z jej strony. wziął ją na ręce, tak jak przenosi się pannę młodą przez próg. zaniósł ją pod zadaszenie, jednego z budynków. - Ty, tylko sobie mała nie schlebiaj. po prostu Twoich trampek, było mi szkoda. - powiedział, udając powagę. oboje wybuchli śmiechem. on delikatnie się nachylił. ona cała podekscytowana zamknęła oczy i zaczęła się przygotowywać do pocałunku. - to należy do mnie. - powiedział z uśmiechem, ściągając z niej bluzę. - a to do mnie. - powiedziała, całując go namiętnie./abstracion.
|
|
 |
|
Mam ochotę pierdolnąć się na łóżko, przykryć kołdrą po czubek nosa i rozpłakać jak małe dziecko, któremu ukradziono lizaka..//illusion.17
|
|
 |
|
No tak i znowu odszedł . mogłam się tego spodziewać , przecież za każdym razem zostawia mnie jak znudzoną zabawke , ale ja jestem tak naiwną kretynką , że za każdym razem myśle , że będzie inaczej ..
|
|
 |
|
- odeszła bez słowa pożegnania..
- a chciałeś żeby odeszła?
- nie, ale nie umiałem jej pokazać, że ją kocham i chce żeby była...
|
|
 |
|
twoje zachowanie jest uzasadnione tylko i wyłącznie, twoim debilizmem.
|
|
 |
|
podobno miałam być uodporniona na Twój widok, ale gdy Cię tylko zobaczę nie mogę pochamować się, nogi uginają mi się same . serce zaczyna bić jak poje.bane, dlaczego wyzwanie Cię od najgorszego skur.wysyna nic nie pomaga ? miałeś mi w tym pomóc, a Ty robisz coś w zupełnie innym kierunku .
|
|
 |
|
Ale nie pochlebiaj sobie zbytnio, bo w tym momencie Cie nienawidzę.
|
|
 |
|
A gdy już wrócisz, to usiądę Ci na kolanach i wtulę się w Twoje ramiona by znów poczuć się jak mała, bezbronna dziewczynka.
|
|
|
|