 |
|
Taka już kolej rzeczy, urywki z życia bledną. To, co mnie przerażało, dziś staje się komedią. / Chada.
|
|
 |
|
nie patrz na ludzi, bo to pieprzona widownia
|
|
 |
|
choćbym obiecał coś tobie i sobie i tak przy pierwszej, lepszej okazji znowu to zrobię // true ♥
|
|
 |
|
Brat, powiedz co masz z życia.
Ja mam parę ran nie do zszycia. / Sitek.
|
|
 |
|
To trudna gra jak frisbee na wietrze. / Brudne serca.
|
|
 |
|
tam będzie lepiej, tutaj ktoś nas okłamał
|
|
 |
|
i tak to miejsce nie da nam szans na więcej
|
|
 |
|
granica to cienka linia, kolejna z papilarnych
|
|
 |
|
krzyczę, że czuję, że żyję mimo iż już prawie jestem martwy
|
|
 |
|
świat dziś pode mną powoli traci barwy
|
|
 |
|
choćbym obiecał coś tobie i sobie i tak przy pierwszej, lepszej okazji znowu to zrobię
|
|
 |
|
intuicja nie zawodzi ona wali szczęką w chodnik.
|
|
|
|