 |
|
Gdzieś w moim śnie, tulę chwile jak miłość, czuję pragnień milion.
|
|
 |
|
A może ktoś Cię ukradł, jak z kalendarza kartki?
|
|
 |
|
I chuj, kompleksów nie mam, czuje się nieźle z tym.
|
|
 |
|
Smak słów składanych na odpierdol.
|
|
 |
|
Bo zjebał się świat a ja nie powiem że to martwi mnie.
|
|
 |
|
moje istnienie to moja prywatna sprawa
|
|
 |
|
jak to jest, dowiedzieć się że nie masz tutaj szans?
|
|
 |
|
w imię kontroli nie robić nic, a świat poddaje się ich woli
|
|
 |
|
- bo będę kasę potrzebować,tato. - na co? - na koncerty . - jakie? - no najpierw słonia, a później małpy. - to Ty się zdecyduj, Ty na koncerty czy do zoo idziesz. - Boże, tato.. / popierdolonadama
|
|
 |
|
głęboko w płuca za wszystkie nasze dni
|
|
 |
|
mówi sobie trzymam się, ja mówię się nie puszczaj
|
|
 |
|
Żyję z dnia na dzień, wszystko jest wielką loterią, na moim grobie napiszą - żył pół żartem/pił serio / Ten Typ Mes
|
|
|
|