Niebo zaczyna się zlewać z ziemią w jeden kształt.
Serotonina zapędza mnie bezwiednie w szał.
Chcę to zatrzymać i nie chce, nawet nie wiem jak.
Euforia...
słaby gracz,kiepski zawodnik, plansza ułożyła się nie tak jak trzeba.chociaż nie, plansza była ustawiona odpowiednio,nie było w niej nic niedobrego, to ja źle rozegrałam całą rundę i nie potrafię się odnaleźć we własnym labiryncie błędów.