 |
|
Nie chciałam przyjąć do wiadomości, że jest zwykłym chamem i beznadziejnym kretynem. Wreszcie nastąpił dzień, w którym to wszystko zrozumiałam i też to, że nie ma mojego idealnego chłopca, którego tak kochałam. Może dlatego, że nigdy nie był tylko mój.
|
|
 |
|
Nie czuję satysfakcji z tego, że został zraniony przez miłość swojego życia, ale też mu nie współczuję. Zasłużył na to. Musi wreszcie odpokutować za krzywdzenie nie tylko mojej osoby, ale też innych. Za traktowanie wszystkich tych dziewczyn "z góry" i mącenie im w głowie. Za każdą imprezę, na których dawał mi do zrozumienia, że jestem zwykłym, nic nieznaczącym śmieciem. Nie życzę mu źle, bo było za dużo radosnych chwil z nim i mimo tego okropnego końca, nie żałuję żadnej, ale cieszę się, że wreszcie zrozumie, jak to boli, gdy ktoś odchodzi, gdy ktoś układa sobie życie z kimś innym, tak jak on to robił przez cały czas, gdy go kochałam.
|
|
 |
|
Przyrzekaliśmy sobie wierność, pierwszy odpadłeś. / i.need.you
|
|
 |
|
Mimo tylu czasu czuję twój zapach i w pewnym sensie czuje ciebie. Słowa twoje wciąż słysze w swojej głowie. Usta...one wciaz tęsknią za twoimi pocałunkami. Ciało za dotykiem. Dusza wciąż płacze a serce krzyczy jak cholera. Nie mogłeś przecież odejść na zawsze. / i.need.you
|
|
 |
|
Nigdy nie zapominaj o przeszłości. Ona nigdy nie przemija. / i.need.you
|
|
 |
|
znów myśle o tym cię czuję jak łzy zbierają się w oczach. Czekam i spokojnie ciekną, nie czuję smutku przeciwnie jest pięknie / i.need.you
|
|
 |
|
tak cholernie boli brak Ciebie. / i.need.you
|
|
 |
|
mimo wszystko i tak lubiła wieczory. wtedy przynajmniej nie miała obaw, że ktoś zobaczy jej łzy. / i.need.you
|
|
 |
|
jeśli dziś umrę, powiedzcie mu, że go kochałam / i.need.you
|
|
 |
|
siema,brat. wiesz, dorosłam - a przecież tak bardzo tego chciałeś. już nie jestem tą samą panną, na którą ciągle się wkurwiałeś, o wieczne imprezy. ogarnęłam się, trochę. skończyłam z dragami - a tego chyba chciałeś najbardziej. dzisiaj to dla mnie zamknięty temat, bo ich nie tykam. zaczęłam nawet się leczyć - biegam jak głupia po szpitalach, i lekarzach - walczę z tym. nie poddam się już nigdy. próbuję naprawiać swoje życie, próbuję zacząć je na nowo - i wiem, że byłbyś dumny. zerknij na mnie od czasu do czasu tam z góry, bo czasami potrzebuję pomocy, znaku i opieki. kocham Cię, i trzymam w swoim sercu najgłębiej jak mogę - mimo wszystko. || kissmyshoes
|
|
 |
|
I po cholerę nam to było? Czemu wtedy znaleźliśmy się w tym samym miejscu? Po co na siebie spojrzeliśmy? Po co rozmawialiśmy? Niepotrzebnie podtrzymywaliśmy kontakt, a potem jeszcze chwyciliśmy się za dłonie, idioci, wielcy idioci. Po co nam to było? Tak pięknie mówiliśmy, a teraz nie stać nas na głupie "cześć". Wiem, że to okrutne, ale dziś? Dziś wolałabym Cię nigdy nie spotkać, przepraszam./esperer
|
|
 |
|
Byliśmy młodsi. Kiedy trzymałam Cię za rękę, ogarniał mnie paniczny lęk, bo oto miałam w dłoni cały mój świat i tak bardzo bałam się, że nie zdołam go utrzymać. Nie radziłam sobie z tą odpowiedzialnością. Kochałam Cię, chyba nadal kocham, ale przestraszona byłam mocniej. Chciałam być idealną dziewczyną a potykałam się na każdym kroku. Odeszłam, nawet nie dając Ci szansy na powiedzenie, że takiej mnie właśnie potrzebujesz. Teraz jesteśmy starsi, nie ma w nas tej naiwności i patrząc wstecz widzę, że nasza miłość była perfekcyjna. Taka niewinna, taka szczera. Teraz każde z nas kombinuje, mówi, że kocha, a nawet to nie zauroczenie. Zepsuliśmy to. Zabiliśmy to dziecko, dokonaliśmy aborcji na tej miłości. Wyskrobaliśmy uczucia z naszych serc. Patrzymy na siebie jakoś tak obco, wiemy, że coś, gdzieś, kiedyś, ale w świecie dorosłych liczą się zyski, a nie trzymanie za rękę./esperer
|
|
|
|