 |
|
może dasz mu jeszcze wrócić, chociaż męczy cię ta gra, w tle znajomy głos nuci, że już nie ma szans
|
|
 |
|
niby kocha wali focha znika jak dym z papierosa, a więc orientuj się chłopak nie zakochaj się za szybko, bo wpadniesz w jej ramiona ona okaże się dziwką
|
|
 |
|
fałszywa dziwka, mówi, że Cię kocha. liczy się koka, lubi być na prochach
|
|
 |
|
gdyby ci nikt nie powiedział, że nie będąc kochanym, jest się nieszczęśliwym, byłbyś szczęśliwy. jeszcze jedno złudzenie: że zewnętrzne zdarzenia lub inni ludzie mogą cię zranić. nie mogą. to ty im dajesz taką władzę nad sobą.
|
|
 |
|
usta cud, delikatne ramiona, delikatny biust. nie bądź zaskoczona już jedziesz z tematem. chcesz to będę chamem i zrobię z Ciebie szmate
|
|
 |
|
Zawsze trzeba czekać bo zawsze coś przychodzi./bekla
|
|
 |
|
I chciałabym byś był rano gdy z trudnością otwieram oczy. Byś robił herbatę i podawał mi w łóżku. Przytulał mnie jak dziś na środku korytarza, między ludźmi- tak ciepło okrywał sobą całe moje ciało chowając głowę w moich włosach. Żebyśmy razem przyrządzali jajecznice i jedli ją oglądając bajki i śmiejąc się głośno. I bił się ze mną i siłował dla zabawy mrucząc do ucha. Żebyś zabierał mnie na długie wieczorne spacery i dawał mi kurtkę gdy będzie zimno. I całował w czoło kiedy złoszczę się tupiąc jak mała dziewczynka. Żebyś rozumiał. Huśtał na huśtawkach i nosił na rękach. I mówił że gdy jestem obok nie istnieje nic innego. Opowiadał głupoty i jeździł ze mną na rowerze. Przezywał mnie na wszelkie urocze sposoby. I ustąpił gdy jestem zbyt zła żeby to zrobić. Bawił się moimi włosami i całował powoli rozkoszując się tym. I żebyś pozwalał przytulać się do siebie w środku nocy gdy szaleje ze strachu. I zgłupiał z miłości i nigdy nie szukał innego uczucia./bekla
|
|
 |
|
dziewczyny mówiły, że jestem fajny i że się fajnie rozmawia, i że fajnie wyglądam i że wszystko fajnie i fajnie, no błagam
|
|
 |
|
a ona była ładna i miała ciemne włosy i śniła mi się w nocy, nosz kurwa jego mać
|
|
 |
|
weź dupę na spacer, weź ją do kina popatrz jej w oczy jak gosling, one to lubią, a z wiekiem polubią od tyłu, za włosy i w kuchni
|
|
 |
|
mam nałogi, kurwa syf, znów jak ściera zdycham
|
|
 |
|
miało być dobrze między nami, zanim znowu zniknę na tydzień. wierzyłaś mocniej ode mnie, że tym razem nie pęknę ponownie, i że tych cierpień nie będzie, i że nie zatęsknię za ciągiem
|
|
|
|