 |
|
i znów czuję to straszne kłucie w klatce piersiowej,
którym witasz mnie za każdym razem
po długim rozstaniu.
|
|
 |
|
w moim pokoju zapanowała cisza,
może poza jednym wielkim
niewypowiedzianym pytaniem,
które zawisło w powietrzu:
dlaczego właściwie to zrobiłam?
|
|
 |
|
Uschłam z tęsknoty, zwiędłam z nieodwzajemnienia i wypłowiałam z braku Ciebie. A teraz zastanów się jeszcze raz, czy pytanie 'co słychać' jest na miejscu.
|
|
 |
|
czuję jak ulatują ze mnie wszystkie myśli
gdy twoje dłonie lądują na moich biodrach.
|
|
 |
|
Skostniały mi oczy od Twojego 'nie dzisiaj'.
|
|
 |
|
Jestem zajebiście odtrącona i tak skończę.
|
|
 |
|
Boję się, że nie znaczę dla Ciebie nic.
|
|
 |
|
Przyjdź,
Zawsze może być
Coś między nami.
|
|
 |
|
Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne.
|
|
 |
|
-Jak kurwa można udawać, że ktoś Cie nie obchodzi, traktować go tak, ale i tak ukradkiem spoglądać, przyglądać się i emocjonalnie wybuchać w środku. A potem sobie dziewczyno czy chłopaku gdybaj i pluj w brodę za to co zrobiłeś/aś, a raczej za to czego nie.
I nie będzie mi Ciebie ani trochę żal.
|
|
 |
|
Zanim zdecydujesz się być z kimś - naucz się być sam. Umieć być samemu, znaczy stać się kimś emocjonalnie niezależnym.
|
|
 |
|
Trzeba być wielkim przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to, żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę.
|
|
|
|