 |
|
Właśnie wtedy przyrzekłam sobie, że już na zawsze pozostanę wyrachowaną suką. Będę się śmiać ludziom prosto w twarz, imprezować do rana, uwodzić zajętych mężczyzn, pić najdroższe whisky, palić setki papierosów i przede wszystkim-odnosić same sukcesy. Będę ranić ludzi z ironicznym uśmiechem.
|
|
 |
|
Z papierosem w dłoni, licząca kolejne spadające gwiazdy...
|
|
 |
|
Piję, kiedy jestem szczęśliwie zakochany. Piję, bo daremnie szukam miłości. Piję, bo jestem zbyt normalny i potrzebuję odrobiny szaleństwa. Piję, gdy coś mnie boli i chcę ukoić ból. Piję z tęsknoty za kimś. I piję z nadmiaru spełnienia, kiedy ktoś przy mnie jest. Piję, kiedy słucham Mozarta i kiedy czytam Leibniza. Piję z powodu cielesnego uniesienia i piję z powodu seksualnego głodu. Piję, kiedy wypijam pierwszy kieliszek, i piję, kiedy wypijam ostatni kieliszek, wtedy piję tym bardziej, ponieważ ostatniego kieliszka nie wypiłem nigdy.
|
|
 |
|
Piję, bo piję. Piję, bo lubię. Piję, bo się boję. Piję, bo jestem obciążony genetycznie. Wszyscy moi przodkowie pili. Pili moi pradziadowie i dziadowie, pił mój ojciec i piła moja matka. Nie mam ani sióstr, ani braci, ale jestem pewien: gdyby byli na świecie, wszystkie moje siostry by piły i wszyscy moi bracia również by pili. Piję, bo mam słaby charakter. Piję, bo coś mi się przestawiło w głowie. Piję, bo jestem zbyt spokojny i chcę się ożywić. Piję, bo jestem nerwowy i chcę ukoić nerwy. Piję, bo jestem smutny i chcę rozweselić duszę
|
|
 |
|
Jaką duszę ma człowiek, który wie, że przepił wszystkie pralki świata? Odpowiadam: duszę ma uskrzydloną, a myśl jego wiruje jak bęben w ostatniej fazie odsączania.
|
|
 |
|
Gdybyś nie pił, byłbyś szczęśliwszy, ale rozumiałbyś mało.
|
|
 |
|
Kocham spać. Moje życie ma skłonność do rozpadania się na kawałki kiedy jestem obudzony.
|
|
 |
|
Kiedy myślę, o tym, co mogło być
chce mi się płakać.
|
|
 |
|
koniuszkiem palców dotykam Twego karku. czuję Twe drżenie.
|
|
 |
|
Wiem, że jeśli spocznę chociaż na chwile, to będzie po mnie, jeśli dam im palec to zobaczę ich mordy ponad łokciem. Trzymają Cie za nogi, gdy starasz się wyrwać, nie mam zamiaru się przepychać, rozkładam skrzydła.
|
|
 |
|
Wokół tysiące idiotów znowu ma z tym problem nie szczekaj ziomuś, spokój, siad.
|
|
 |
|
Rozum wie to lepiej, lecz ciała, dusze nie.
|
|
|
|