 |
|
Wczoraj minęło, jutro nie nadeszło – masz tylko teraźniejszość.
|
|
 |
|
Czy to diabeł jest zły czy my?
|
|
 |
|
Lubię Twój nos, Twoje włosy. Lubię twoje zrównoważone poglądy polityczne.
Lubię twoje dzikie spontaniczne tańce.
Lubię jak doprowadzasz mnie do szału. Lubię Cię, bo jesteś seksowny. Lubię, w jaki sposób mnie rozśmieszasz.
Lubię Twój mózg, lewą i prawą półkulę.
Lubię piosenki, które śpiewasz pod prysznicem.
Lubię Twojego psa, kiedy się zle zachowuje. Lubię sposób, w jaki się całujemy po tym jak pogodziliśmy się po kłótni.
Lubię Cię, bo jesteś szalony.
|
|
 |
|
Dziś wieczorem będę tańczyć, będę pić, będę rock.
|
|
 |
|
znowu jesteś. i znowu odejdziesz.
|
|
 |
|
Czasem jestem ciężki, czasem nie jest lekko,to jestem Ci wdzięczny,
że umiesz to tak dzielnie znieść to.. < 3
|
|
 |
|
Znam ten klub, ten bar i puste wyrazy twarzy
|
|
 |
|
mam ochotę do Niego wrócić, wrócić powołując się na odwagę, aby zasłonić naiwność i to jak bardzo potrzebny jest mi do codziennego życia, rutynowych czynności. wrócić, aby wziąć Go za rękę, spojrzeć głęboko w oczy i przytulając się wyszeptać, abyśmy zadeptali przeszłość.
|
|
 |
|
wchodząc do domu odklejam z twarzy sztuczny uśmiech, rzucając torebkę w przedpokoju bezsilnie opadam na łóżko, wspomnienia przygniatają mnie swoim ciężarem a myśl o tym jak mnie potraktował, jak po tylu wspólnie spędzonych chwilach odszedł bez słowa rozpierdala moją psychikę, przygryzając wargę ocieram łzy, zaciskam dłonie w pięści a na twarz ponownie powraca uśmiech - wstaję, wstaję aby zmierzyć się z chorą rzeczywistością.
|
|
 |
|
lubiłam Jego styl, przelotne uśmiechy przy przypadkowych spotkaniach, on lubił mój optymizm i kręcone włosy, a później gdzieś między jednym a siódmym pocałunkiem wymyśliliśmy sobie, że będziemy dla siebie całym światem. istni kretyni !
|
|
 |
|
jesteśmy zbyt mądrzy by zrezygnować z siebie, zbyt głupi by móc naprawić błędy, zbyt dziecinni by żyć według dorosłych, moralnych zasad i zbyt dorośli by dziecinnie się zatracić.
|
|
|
|