 |
|
bo najłatwiej jest mieć wszystko w dupie , mieć wyjebane , i nie walczyć już.
— bo po chuj.
|
|
 |
|
Siedząc na fotelu z gorącą kawą w dłoniach , w za dużym o co najmniej 2 rozmiary swetrze z podciągniętymi do góry nogami, z nastrojową muzyką w tle która rozbrzmiewa z głośników , rozglądam się po swym pokoju . Widzę mnóstwo zdjęć .W tym garstkę różnych twarzy. Twarzy dla mnie najważniejszych. I Właśnie teraz. NOCĄ. Uświadamiam sobie , że mam wspaniałych przyjaciół , nielicznych.Mogłabym policzyć ich na jednej dłoni.Mam mimo przeróżnych sporów i różnicy zdań , kochaną siostrę ,którą za nic w świecie nie wymieniłabym na innego małego potworka.
Mam też Ciebie . Ty jako ,ktoś kto próbuje wyciągnąć mnie z tego zajebiście usyfionego świata , Ty jako ktoś kto od dawna istnieje w moim świecie , ale od niedawna w moim życiu .
Mogę dumnie powiedzieć , że jestem szczęśliwym człowiekiem mając takie osoby.
W dupie mam formę ,która jest nam narzucona , to jest moja indywidualna walka z nią , i jestem pewna że uświadomienie sobie o jej istnieniu jest już wielką wygraną.
|
|
 |
|
Znowu nie kochał mnie ten obcy ktoś.
|
|
 |
|
Gdy wszystko strzelił chuj i chcesz skakać
Lepiej spadaj w górę .
|
|
 |
|
niczym w pamiętniku , po zauważeniu zmartwychwstania moblo , melduje iż z rokiem 2013 M (5 lat). , ten który był moim marzeniem , który był powodem moich depresji , na dzień dzisiejszy mnie kocha .
A ja nie jestem już dla niego .
|
|
 |
|
Najdroższa. Najmilsza. Posiadaczko mojego serca, która już nie słyszy moich błagań. Moich wszelakich słów. Wróć. Chodź na tą małą nanosekndę, kiedy potrafię szczelnie opatulić się w zgroju swoich myśli. Przytłacza mnie codzienność. Przytłaczają mnie ludzie, ich słowa, które poniżają mnie jeszcze bardziej. Wiem. Doskonale wiem o tym, że potrafię robić coś bez opamiętania. Ale to nie o to chodzi. Od ostatnich dni, śnię. Pamiętam dobrze, jak się śmiałaś swoim wdzięcznym śmiechem podczas nocy, kiedy to sen miał nas utulić. Mówiłaś jakie to niedorzeczne jest nie śnić. Żyjąc śniłem. Śniłem o Twojej obecności. O Twojej miłości. Teraz każdej nocy mnie odwiedzasz. Patrzysz tymi smutnymi oczami, w których gromadzą się łzy. Proszę byś przytuliła mnie ten ostatni raz. Pocałowała. Zgadzasz się. Nigdy nie dotrwałem do końca wspomnianych snów. Zakańcza się od trzech dni w tym miejscu, bowiem budzę się ze łzami w oczach. Tęsknię.
|
|
 |
|
Otocz mnie ramieniem, głosem, zapachem, swoją bluzą, uśmiechem, kawałkiem kołdry, swoim udem, swoim oddechem, swoimi marzeniami, planami, pragnieniami, fantazjami, gustem. Uzależnij mnie od swoich pocałunków, od swoich ust, od swoich dłoni, od dotyku, od perfum, od najcudowniejszych oczu, od twojego spojrzenia, od serca, od nerki jednej i drugiej, od twoich płuc i jelit, od kawy na twoim balkonie, piwie przy meczu, od pizzy na obiad, od długich spacerów, od wspólnych zakupów, od twoich uśmiechów, od twoich słów, które nadużywasz, od twoich humorków, od zapachy szamponu, którym pachniałaby twoja poduszka, od koloru twoich ścian w łazience i od piękna twojej duszy. Uzależnij mnie od siebie i mów do mnie. Dużo, bardzo dużo, a ja będę słuchać, kochać, mówić, kochać, przytakiwać, kochać, śmiać się, tańczyć na stole, pod i obok, śpiewać pod prysznicem i do twojego uszka, kochać. Umowa stoi? /happylove
|
|
 |
|
Czuję sie jak na karuzeli, zaraz się porzygam./ i.need.you
|
|
 |
|
Nie musicie mi mówić. Wiem, że często jestem niemiła. Mówię to co lezy na mym głazie, wielu również nazywa mylnie sercem. Z moich ust wypływa jak. Zdarzy mi się, choć rzadko, że jestem miła ale wtedy tak jakby gnije od środka / i.need.you
|
|
 |
|
Siadam na mokrym od deszczu chodniku a stopy zanurzam w kałuży. Niszczę swoje nowe buty zawiązując wilgotne włosy w kok obgryzionymi paznokciami. Dlaczego tak mi ciebie brak, dlaczego ciebie tu nie ma i nie każesz mi o siebie dbać? / i.need.you
|
|
 |
|
Nie chce, żebyś mnie zostawił, nie chce żyć bez ciebie. Rozumiesz? / i.need.you
|
|
|
|