 |
|
Teraz nie ma nas i nie chcę być tam gdzie Ty jesteś,
znowu staniesz przede mną, zawsze robisz mi to we śnie.
Będę patrzył jak odchodzisz chociaż chciałbym się odwrócić,
będę myślał ile dałbym komuś kto by czas zawrócił,
kto by zaptrzymał wskazówki tylko na ten jeden moment,
w chwili, w której Cię poznałem poszedłbym już w drugą stronę.. / jeden osiem l
|
|
 |
|
' a teraz leżąc na łóżku i wpatrując się w sufit, zastanawiam się, dlaczego zachowuje się jak rozpieszczony dzieciak, który ma wszystko, a jednak ciągle czegoś mu brakuje . - brakuje mu tej cholernej, pierdolonej miłości '
|
|
 |
|
powiedz gdzie jest życia sens, w czym odnaleźć pociechę, jak czuję ból w płucach, gdy wdycham czyste powietrze. / paluch.
|
|
 |
|
troszke wszsystko mnie wkurwia,troszke chce wyjechac do Holandii i troszke wkurwiaja mnie moja matka , ktora sapie od 3h ,ze mam posprzątać pokój .Troszke zaraz rozjebie ten ekran jak mnie cos jeszcze troszke wkurwi. / xhwgye
|
|
 |
|
' Dawaj tą flachę kamrat, pociągnij z łokcia Napijemy się dzisiaj, będzie solidna bomba.. '
|
|
 |
|
' No to zdrowie gospodarza, choć zniknął! Wypijmy za młodość, za hip-hop! Lubimy przesadzać, to wszystko! Dziś pijemy za Nas, za przyszłość! '
|
|
 |
|
' Czasem są potrzebne takie wieczory kiedy masz okazję wypić kilka piw, wypalić paczkę fajek i tak zwyczajnie wypłakać się na ramieniu najlepszej kumpeli. Spędzić cały wieczór po za domem, siędząc i zwierzając się ze swoich problemów po czym wrócić do domu o 23:00 I pójść spać. '
|
|
 |
|
' w kieszeni butelka Lecha, w ręku nie do końca wypalony papieros, bluza o zapachu mojego ulubionego perfumu, delikatne dłonie i namiętne usta..'
|
|
 |
|
' szliśmy wąskimi alejkami wtuleni w siebie , ktoś obcy mógłby pomyśleć że jesteśmy parą . - w sumie to poprosiłem Cię o spotkanie żeby Ci coś powiedzieć . - rzucił odpalając papierosa . - co takiego? - zapytałam wyciągając mu z ręki szluga i rzucając go pod nogi . - co takiego? że ciągle o Tobie myślę , chciałbym mieć Cię ciągle przy sobie , uwielbiam z Tobą rozmawiać , uwielbiam Twój uśmiech , uwielbiam widzieć Cię szczęśliwą , kocham Cię po prostu . - syknął . milczałam , chciałam powiedzieć że czuję do niego dokładnie to samo ale nie dałam rady , podeszłam tylko bliżej niego , stanęłam delikatnie na palcach i lekko musnęłam jego wargi . - też Cię kocham . - wyszeptałam i wtedy pierwszy raz od dwóch dni zobaczyłam uśmiech na Jego twarzy '
|
|
 |
|
' teoretycznie miała na niego wyjebane , ale praktycznie to przegryzała wargi gdy ktoś wypowiedział jego imię '
|
|
|
|