 |
|
Robię złe rzeczy, których nigdy nie pochwalałeś i o które nigdy bym się nie posądzała, ale wiesz ja chyba właśnie w taki sposób zapominam o całej tej miłości do Ciebie. / napisana
|
|
 |
|
Zaszczepiłeś we mnie miłość. Wlałeś ją w każdą cząstkę mojego kruchego ciała, aby mogła rozkwitać z każdym dniem coraz bardziej. Pielęgnowałeś ją słowami, gestami, spojrzeniem. W swojej miłości byłeś delikatny i równocześnie stanowczy. Dotykałeś moją duszę, pieściłeś serce. Zdawało się, że byliśmy najszczęśliwsi pod słońcem. Ja byłam, ale Ty tak nagle postanowiłeś odejść i to wszystko zniszczyłeś. Ziarna miłości zaczęły kiełkować bólem, a gdzieś pomiędzy nie wkradła się jeszcze tęsknota. Niepielęgnowane uczucie sprawiło, że życie straciło na znaczeniu. Wszystko stało się marne i nie ważne. Tracąc jednego człowieka, straciłam wszystko. / napisana
|
|
 |
|
Tak bardzo się pomyliłam. Myślałam, że naprawdę potrafię uwolnić się od przeszłości, ale to jedna wielka bzdura. Próbowałam okłamać serce, ale jego nie da się oszukać. Przecież ciągle go kocham i tęsknie za nim i nic na razie tego nie zmieni, więc niepotrzebnie wmawiałam sobie, że jest inaczej. Rzeczywistość znów niszczy mnie od środka, a ja nic nie mogę zrobić. On jest coraz dalej, a ja nie mogę mieszać mu się w życie ze swoimi żalami. Chciałabym nauczyć się żyć bez niego, ale to jest tak cholernie trudne. Życie mnie przerosło, po raz kolejny, tak po prostu. / napisana
|
|
 |
|
Jest jak jest, po co zmieniać wszystko? Jest jak jest, i tak wszystko w końcu trafi szlag, zobaczysz. / happysad - Drzefko
|
|
 |
|
Nie zasługuję na więcej.. / happysad - Do krwi
|
|
 |
|
Jestem próżny, tak wiem. Przyznaje się bezczelnie. / happysad - Do krwi
|
|
 |
|
Wstrzymaj puls. Weź tlen. Zabierz całe powietrze. / happysad - Do krwi
|
|
 |
|
W środku pusty, tak wiem. Ukaraj mnie, bezwzględnie. / happysad - Do krwi
|
|
 |
|
Jestem próżny, tak wiem. Ukaraj mnie, namiętnie. / happysad - Do krwi
|
|
 |
|
Ile Cię trzeba dotknąć razy, żeby się człowiek poparzył? / happysad - Długa droga w dół
|
|
 |
|
Bo Ty tak pięknie pachniesz, kiedy przechodzisz pod oknem, śmiejesz się w głos. Nie obchodzi Cię to czy ustoję czy upadnę. / happysad - Długa droga w dół
|
|
 |
|
A kiedy już Cię prawie znam i łapie Cię za rękę by imię Twoje zgadnąć - potykam się na sznurowadle. / happysad - Długa droga w dół
|
|
|
|