głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika paul_a_a

Odrodziłem się na nowo tylko ty mi możesz wytłumaczyć dlaczego wcześniej nie było dialogu.Zawdzięczamy to przypadkowi czy Bogu?  Pieprzyć cały ten ogół gdybyśmy nie spotkali się na rogu   raczej..inny wątek  inny każdy piątek  inny każdy dzień  inny rozsądek   i ja to dobrze wiem. Jak tlen cię wdycham  czujesz jak dotykam?  ... To jest piękna rzecz  jak ta muzyka. Zrobiona z sercem.  czule jak trzymanie się za ręce. Teraz żyję na relaksie  nigdzie już nie pędzę   niepotrzebne mi nic więcej..

kasiekowska dodano: 18 listopada 2011

Odrodziłem się na nowo tylko ty mi możesz wytłumaczyć dlaczego wcześniej nie było dialogu.Zawdzięczamy to przypadkowi czy Bogu? Pieprzyć cały ten ogół gdybyśmy nie spotkali się na rogu, raczej..inny wątek, inny każdy piątek, inny każdy dzień, inny rozsądek, i ja to dobrze wiem. Jak tlen cię wdycham, czujesz jak dotykam? ... To jest piękna rzecz, jak ta muzyka. Zrobiona z sercem. czule jak trzymanie się za ręce. Teraz żyję na relaksie, nigdzie już nie pędzę, niepotrzebne mi nic więcej..

W nas jest niekończąca się opowieść  To wiem na pewno. Ty ze mną to jedność. Obu ciał i obu charakterów  to te uczucia  nic więcej nie mów.

kasiekowska dodano: 18 listopada 2011

W nas jest niekończąca się opowieść, To wiem na pewno. Ty ze mną to jedność. Obu ciał i obu charakterów, to te uczucia, nic więcej nie mów.

nienawidzę  kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek  a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

abstracion dodano: 18 listopada 2011

nienawidzę, kiedy mierzysz mnie wzrokiem delikatnie przygryzając wargę. kiedy moje usta krzyczą o dotyk Twoich. a ja mam obowiązek przytrzymywać je zębami bo niestety nie mam w pobliżu sznurówek, a tych od trampek niezwykle mi szkoda.

Wiem  że to jest trudne  z chorym światem wygram  Ile ja bym dał żeby nie mieć już tych pytań  Co się ze mną dzieje  co mam teraz robić?  Jak mam dalej żyć  by z tym wszystkim się pogodzić?  Ile ja bym dał   pewnie wszystko  co mam...

kasiekowska dodano: 18 listopada 2011

Wiem, że to jest trudne, z chorym światem wygram Ile ja bym dał żeby nie mieć już tych pytań Co się ze mną dzieje, co mam teraz robić? Jak mam dalej żyć, by z tym wszystkim się pogodzić? Ile ja bym dał - pewnie wszystko, co mam...

BOŻE KOCIACZKI   WŁAŚNIE STUKNĘŁA MILIONOWA LICZBA WIZYT.  DZIĘKUJĘ WAM PRZEOGROMNIE  ZA KAŻDE MIŁE SŁOWO  ZA TO ŻE BYLIŚCIE  JESTEŚCIE I MAM NADZIEJĘ  ŻE JUŻ ZAWSZE BĘDZIECIE. LOWELOWE!   3

zozolandia dodano: 17 listopada 2011

BOŻE KOCIACZKI, WŁAŚNIE STUKNĘŁA MILIONOWA LICZBA WIZYT. DZIĘKUJĘ WAM PRZEOGROMNIE, ZA KAŻDE MIŁE SŁOWO, ZA TO ŻE BYLIŚCIE, JESTEŚCIE I MAM NADZIEJĘ, ŻE JUŻ ZAWSZE BĘDZIECIE. LOWELOWE! < 3

Co jest w nim takiego szczególnego? Szczególnego w nim? Jak to co?! Wszystko jest w nim szczególne! Już pierwsze godziny jego obecności w moim życiu były szczególne.  J.L. Wiśniewski

zozolandia dodano: 17 listopada 2011

Co jest w nim takiego szczególnego? Szczególnego w nim? Jak to co?! Wszystko jest w nim szczególne! Już pierwsze godziny jego obecności w moim życiu były szczególne. /J.L. Wiśniewski

a może tak raz na jakiś czas  pomyśl o kimś innym niż o sobie ?

zozolandia dodano: 17 listopada 2011

a może tak raz na jakiś czas, pomyśl o kimś innym niż o sobie ?

po wywiadówce.

zozolandia dodano: 17 listopada 2011

po wywiadówce.

http:  www.formspring.me abstrakcyjnie

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona  podbiegła do niego.   nie  nie  nie.   zaczęła krzyczeć  szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby.   jesteś i będziesz. tak  tak  tak.   wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste  tępe spojrzenie  utwierdzające ją w fakcie  że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak  oddany do schroniska.   bądź. nie rób mi tego.   błagała osuwając się z niemocy na nogach.   byłem. przepraszam  że byłem.   wypowiedział  napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc  że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym  gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka  zaczęła strzepywać opiłki porcelany  które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją  że uda jej się dotrzeć do serca  uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem  na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja  że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają  a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą  najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu  dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia  które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło  pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem  jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku  bezdomny. bez niczego.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem, na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja, że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają, a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą, najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu, dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia, które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło, pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem, jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku, bezdomny. bez niczego.

jesteśmy zbyt podobni do siebie. jesteśmy uparci i wszystko chcemy robić po swojemu. oboje nienawidzimy być w błędzie i oboje chcemy zawsze mieć rację. ale to właśnie jest miłość   nie ważne co się stało lub stanie  my zawsze wybaczamy sobie raz jeszcze.

kasiekowska dodano: 17 listopada 2011

jesteśmy zbyt podobni do siebie. jesteśmy uparci i wszystko chcemy robić po swojemu. oboje nienawidzimy być w błędzie i oboje chcemy zawsze mieć rację. ale to właśnie jest miłość - nie ważne co się stało lub stanie, my zawsze wybaczamy sobie raz jeszcze.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć