 |
|
Jeżeli istnieje raj, a w nim wieczna szczęśliwość, to musi być tam przeraźliwie nudno.
|
|
 |
|
To zniewolenie przez własne Ja. Czas, aby się wyzwolić. Wybrałam życie, więc trzeba być konsekwentnym.
|
|
 |
|
Bóg siedzi na słońcu i przygląda się ludziom. Jednych obdarza życiodajnym ciepłem, innych opala do granicy bólu.
|
|
 |
|
Uwielbiam czuć Twoje usta na moich, to jak rozstrzepujesz moje włosy, jak mówisz mi, że mnie kochasz. Uwielbiam wszystko co przypomina mi Ciebie.
|
|
 |
|
Chciałam umrzeć. Śmierć była sensem mojego życia. Odliczałam sekundy i minuty do dwudziestego piątego czerwca dwa tysiące dziesięć. Nagle ktoś zmienił mój światopogląd! Uratował mnie. Uchronił przed upadkiem na dno.
|
|
 |
|
I nie wiem jak bym sobie bez Ciebie poradziła. Gdzie bym poszła, co bym zrobiła? Najważniejsze, że jesteś obok mnie na dobre i na złe!
|
|
 |
|
Ukradłeś kawałek mnie, sporą część mojego serca.
|
|
 |
|
Przestałam się bać, przecież życie jest tak krótkie, wszystko mija tak szybko. Cieszę się tym co mam, nie płaczę, ufam! Przecież po burzy zawsze przychodzi tęcza.
|
|
 |
|
Nie liczyło się dla mnie jaki kolor koszulki miałeś na sobie, ile minut poświęciłeś na rozmowę ze mną, znaczył coś tylko smak Twoich ust, dotyk Twych rąk, Twoja obecność.
|
|
 |
|
Pokolorowałeś mój świat kredą, Nutellą i promieniami wiosennego słońca.
|
|
 |
|
Zadzwoniłam do Ciebie o czwartej trzydzieści osiem nad ranem, bo zauważyłam, że pod moim łóżkiem ukrył się straszny potwór bez rąk. A Ty ? A Ty? A Ty powiedziałeś, że mnie kochasz mimo wszystko, że wymyślam wszystko, żeby usłyszeć dwudziesty pierwszy raz ' Dobranoc Kochanie. '
|
|
 |
|
Fruwamy trzydzieści osiem centymetrów nad ziemią, całujemy się i dobrze nam razem! Niezmiennie.
|
|
|
|