 |
|
Słowa, które jak amfetamina rozszerzają źrenice.
|
|
 |
|
''nie moja sprawa, to nie wtykam nosa, tobie tez to radze''
|
|
 |
|
And the saddest fear comes creeping in
That you never loved me or her or anyone or anything
|
|
 |
|
Szczerość jej boskim darem lecz używaj jej z umiarem pomyśl dwa razy zanim coś bliskiemu powiesz pytanie czy bolało tego nigdy się nie dowiesz
|
|
 |
|
Spierdoliłeś coś, to czasem lepiej nie naprawiać, bo zagojone rany można łatwo rozdrapać
|
|
 |
|
O bliskich troska, chociaż zanika kontakt
Siedzimy w swoich domach jak rozstawieni po kątach
Zerwana więź, a była naprawdę mocna
|
|
 |
|
mówił, że by za nią umarł, kurwa nigdy nie widziałem żeby ktoś się tak rozumia
|
|
 |
|
nie mów mi bądź realistką, ja kochanie chcę mieć wszystko !
|
|
 |
|
i czasem po prostu nie wiesz "co by było gdyby",
ale radzisz sobie z tym po polsku,
idziesz to wypić, przełknąć, wypłukać, wypocić
i już nie wiesz co to był za film i o czym,
to trochę więcej nikotyny, trochę mniej wątroby,
to dużo mniejsze zło niż śpiewać "Jak zapomnieć", sorry.
|
|
 |
|
"znalazłem szczęście i je zgubiłem - trudno, wiesz co? chuj w to, chwile trwają krótko, ludzie trwają krótko, smutki płyną z wódką!"
|
|
 |
|
gdybyś wiedział, że osoba którą kochasz jutro umrze, to co byś jej powiedział by dać upragnioną ulgę?
|
|
 |
|
Silny ból pod mostkiem powodował, że miałam wrażenie, iż zaraz się uduszę. Mętlik w głowie. Zero skupienia na lekcjach. Retrospekcja zdarzeń w głowie i tych wszystkich chwil, które mogły się wydarzyć. Dygotanie rąk i nóg oznaczało głód nikotynowy. Przecież miałam się nie uzależnić. Nie potrafiłam nic przełknąć, znów siebie niszczyłam. Znów działałam destrukcyjnie. Może kiedyś mi przejdzie.
|
|
|
|