 |
|
wróciłam do domu zrzucając plecak obok drzwi. nie zdjęłam butów ani kurtki tylko szłam przed siebie chcąc wpaść prosto do pokoju. ' hej, moja panno! ' krzyknęła mama z kuchni, ' wróć tutaj ' . ' co jest? ' zapytałam przegryzając jabłko leżące na stole. ' co się dzieje? chodzisz jakaś zamyślona, ubierasz się w te swoje męskie ciuchy, wracasz cała rozmazana, słuchasz jakiejś ciężkiej muzyki, z nikim nie rozmawiasz, w dodatku słabo się uczysz. ' . zamilkłam czując lekkie kłucie w sercu. poprawiłam niesforne włosy chcąc wstać i iść dalej. ' no co jest? ' nalegała trzymając mnie za rękę. ' to przez Niego prawda? ' . ' nie myślałam, że to będzie tak bolało, mamo ' szepnęłam starając się zatrzymać spadające z policzka łzy. [ yezoo ]
|
|
 |
|
wystarczy być ładną, lubianą osobą, a prymitywni ludzie zrównają Cię z ziemią, zmieszają z błotem, zniszczą Ci opinie, zrobią z Ciebie głupią, pustą pannę. dowiadujesz się od tych 'zajebistych' ludzi, że puszczasz się na prawo i lewo. fajnie jest robić z kogoś dziwkę, chociaż tak naprawdę nic o mnie nie wiedzą. po prostu uwielbiam takie osoby, rujnują czyjąś dobrą reputację, ponieważ cholernie zazdroszczą i tyle. | nessuno ♥
|
|
 |
alee mnie nooogi bolą,po dyskotece. nie czuję nógg.;oo/dariusia27
|
|
 |
'to było płytkie, kruche, udawane, no a życie jest szybkie, więc już pozamiatane.'
|
|
 |
to żałosne, pewnie powinnam rzucić to wszystko, skoro mam poglądy inne niż całe środowisko.
|
|
 |
'czujesz ból? no to dzwoń po lekarza. ja dzisiaj nie czuje nic, a ciebie to przeraża.'
|
|
 |
'stali na pasach, to było złe miejsce, bo na żółtym chciał zdążyć jakiś typek w BMC.'
|
|
 |
na szacunek trzeba sobie zasłużyć - to jedna z moich dewiz życiowych. więc kurwa, przepraszam bardzo, ale nie zamierzam szanować osób, które w moim mniemaniu i dla mnie nic nie znaczą. więc, droga Mamo, nie, nie zmienię swojego zachowania do wychowawcy, nie będę milutka, uprzejma i nie, nie przestanę przeklinać i bawić się. najwyższy czas to zrozumieć. / odpierdolciesie
|
|
|
|