 |
|
ja wiem że tam jesteś i co by się nie działo, widzę wyciągniętą ręke
|
|
 |
|
znam śmiech przez łzy, a łzy szczęścia poznałam jak nikt, bo co mnie nie zabiło, wzmacnia do dziś
|
|
 |
|
albo obrócić to w żart i ukryć rozpacz
|
|
 |
|
"gdzieś w moim śnie, tulę chwile jak miłość"
|
|
 |
|
zostawiam słabość, mam tysiąc czystych kartek
|
|
 |
|
może kiedyś, po latach jednak szepnę nieśmiało 'kiedyś, tamtego lata strasznie panią kochałem'. a ty przerwiesz w pół zdania me wyznania zabawne 'i ja pana kochałam, wtedy latem i dawniej'.
|
|
 |
|
posyłam ci moje bezdomne serce. co chcesz z nim zrób.
|
|
 |
|
wiesz, nie spałem tysiące lat, teraz chcę zasnąć
|
|
 |
|
Zastanawiam sie co ja tutaj robie. Przecież juz dawno powinni mnie zamknac w szpitalu psychiatrycznym. jestem zagrozeniem dla otoczenia, dla samej siebie
|
|
 |
|
Ostatnio coraz czesciej nie radze sobie z rzeczywistoscia. A przeciez byl juz lepiej. przeciez juz prawie o nim zapomnialam
|
|
 |
|
Miało byc tak idealnie. A on po prostu doprowadzil mnie do totalnego szalenstwa aby pozniej odchodzac moc mnie perfekcyjnie zniszczyc.
|
|
 |
|
..ludzie tak perfekcyjnie potrafia niszczyc..
|
|
|
|